
Benchmark Zewu Prypeci
» Pobierz benchmark z oficjalnej strony GSC
» Alternatywne mirrory

Preorder Zewu
Gra pojawi się na rynku polskim juz 27 listopada w składzie:
- Zestaw 5 stylizowanych zdjęć z ZONY. Ten ekskluzywny, kolekcjonerski dodatek dostępny jest tylko na polski rynek.
- Wyjątkową mapę ZONY.
- Pełną, polską instrukcję gry.
- Płytę z grą.
» Zamów Zew Prypeci w Sklepie Cenega.pl
Cenega, partner GSC Games World w Polsce, Czechach, na Słowacji, Węgrzech i w Rumunii z przyjemnością informuje wszystkich wiernych fanów o dacie premiery polskiego, ekskluzywnego wydania w pełni zlokalizowanego S.T.A.L.K.E.R.’a: Zew Prypeci. Wbrew spekulacjom i obawom polskich fanów na polskie wydanie nie trzeba będzie czekać do wiosny 2010! Data premiery najlepszego S.T.A.L.K.E.R.’a to 27 listopada!
Ta informacja z pewnością wszystkich fanów gry ucieszyła :)
lis
autor: klawisz, godzina 03:31, kategoria: ogólna, strona i forum, video
Przy okazji powstał ten oto krótki video-wywiad z PR Managerem Cenega Poland, Konradem Rawińskim.
Z największą przyjemnością publikujemy również intro nowo powstającego kanału Video Stalker.pl, w którym to usłyszeć możemy znajomy głos ;)
Zapraszamy do oglądania i komentowania!

Polskie wydanie Zewu Prypeci!
Polska edycja gry zawierać będzie:
- Zestaw 5 stylizowanych zdjęć z ZONY. Ten ekskluzywny, kolekcjonerski dodatek dostępny jest tylko na polski rynek.
- Wyjątkową mapę ZONY.
- Pełną, polską instrukcję gry.
- Płytę z grą.
Stalker.pl specjalnie dla was przetłumaczyło owe FAQ na język polski. FAQ dostępne w dziale “Artykuły” oraz po kliknięciu na obrazek.

'Fail' Carrefour-a?
Czy sklep Carrefour nieświadomie się pospieszył, czy może informacje zawarte w ów gazetce są prawdziwe?





No, grubo… Fajna anomalia przy elektrowni, miasto (Limańsk?) pełne mgły a jego klimat nieco jakby...
Nie ma płodzików. Typowe nibembeństwo GSC.
Coraz trudniej o te obrazki świąteczne w tematyce Stalkera.
Przepiękny obrazek. Nibypies w świątecznych porteczkach i serce Czarnobyla jako gwiazdka na choinkę mnie...
W końcu po tylu latach przeczytać ten wpis – świetne uczucie :)