Method napisał(a):Rozumiem że oceniasz grę sprzed ponad 10 lat, stworzoną przez jakieś 30 osób dzisiejszymi standardami oceny tak dla beki?
Nie rozumiesz

Oceniam współczesna grę która po 10latach od swojego pierwowzoru nie wniosła nic nowego tylko powiela ciągle ten sam schemat.
@Terminus podbiega jakiś NPC do Ciebie , wypochwia miecz stajać w rozkroku, zadajesz mu dwa ciosy a typek w niezmienionej postawie przesuwa się o dobre dwa metry po ziemi jakby miał podeszwy wywoskowane, to nie jest współczesny ragdoll

To ze w ogóle go uderzyłeś można jedynie wywnioskować po kurczącym się pasku życia. Sama fizyka walki właściwie nie istnieje, są to tylko play/stop odgrywane animacje wymachów a to ze oręż przy tym przenika przez obiekty czy zapadają się w ściany to nie ważne. Efekt jest taki ze mamy "klikaczowe walki" gdzie cala finezja polega na przełączaniu się aimlockiem pomiędzy kolejnymi oponentami.
Zobacz jak wpłynęły elementy fizyczne na walkę w dark souls, miecz po kolizji ze ścianą z zgrzytem sypie iskrami, sprężynuje na tarczy. Przeciwnik potrafi podczas zamachu zahaczyć o jakąś latarnie, kratę i zwyczajnie mu cios nie wyjdzie albo zdemoluje regal strącając przedmioty. W Risenie walka sprawia taka frajdę jak przepakowywanie plecaka w Stalkerze. Dialogi i fabuła całej gry sprowadza się jedynie do słowa pisanego bo lalkowe postacie nie przenoszą żadnych emocji, mimika nie istnieje. Co drugie słowo w dialogu ten sam wymach ręka, to wygląda jak rozmowa przechodniów w GTA3.
Stwory w świecie pojawiają się na sztywno i łażą od punktu A do punktu B niczym wartownicy, nie mowie żeby zaraz drugi alife robić ale niech chociaż to wygląda bardziej naturalnie jakbyśmy faktycznie przypadkiem napotkali dzika w lesie a nie z kilometra widać 3 knury na przypisanym placu 8x8m, jak podejdę bliżej to im się nagle AI załączy, będę mnie gonić przez 100m po czym zawrócą na swój placyk.
Misje w hollywoodzkim stylu rzadko kiedy się udają w RPG z otwartym światem ale jak już wykonuje jakieś zadanie z kompanem to mogłaby zachodzić jakaś interakcja, nich coś skomentuje lub zareaguje na to co robię a nie tylko klik klik cutscenkowy dialog przed misja okraszony dwoma wymachami ręką i klik klik cutscenkowy dialog po misji okraszony dla odmiany jednym wymachem

Tak gry to się robiło 10lat temu, nawet pierwszemu Risenowi mogłoby to ujść jeszcze płazem ale nie w 2014 roku. I właśnie to jest smutne bo tak jak piszesz gra ma złożone uniwersum z frakcjami, ciekawą fabułę, możliwość wpływania decyzjami na los bohatera ale forma w jakiej oni to obecnie podają powoduje ze cala para idzie w gwizdek.
Jeśli mamy to do kobiety porównywać to jest to bardzo utalentowana niewiast która od dobrych paru lat nie kiwnęła palcem żeby swoje talenty rozwinąć tylko powiela schemat
