wargathrond napisał(a):Po przeczytaniu wszystkich dostępnych w tym kraju książek Antoine'a de Saint-Exupéry, wziąłem się za książkę "Gra w Klasy" Julio Cortazara, którą dostałem w liceum na koniec szkoły średniej. Książkę, którą można czytać na dwa sposoby. (...) Jest to książka, którą dobrze jest przeczytać dwa razy.
Wybacz, ale ja odpuściłem oba

. Podchodziłem parę razy, oba sposoby próbowałem. Raz nawet zacząłem czytać kompletnie nie po koleji i też nie poczułem miłości do tej pozycji. Niestety oprócz dobrych fragmentów, są też i takie, co brzmią jak pseudointelektualny bełkot. Ogólnie książka ma potencjał, kiedyś nawet była biblią młodzieży za komuny i było modne ją nosić w torbie niby tak wysuniętą przypadkowo jako symbol, że człowiek zna się na literaturze. Nie będę jej oceniał, bo chłam to to nie jest, a całości nie przeczytałem, tylko urywki, ale mi nie podeszła. Za dużo formy, treści mało, ciężko się to czyta, zwłaszcza z tymi wstawkami Moreliego. Mówiąc potocznie: mi dupy nie urwała.