Scigacz fajnie że bierzesz za pewnik jakiś głupawy tekst który ma na celu tylko podbicie ilości odsłon i nie jest nawet podpisany. To sie nadaje tylko do spuszczenia w sraczu.











nelson82 napisał(a):Popieram prawo kobiet do aborcji, a nawet prawa mniejszości seksualnych do adopcji dzieci, choć zarówno samej aborcji jak i adopcji przez pary "homo" jestem przeciwny*.
Nazwijmy to relatywizmem, który współcześnie sprowadza się do postawy zrównywania każdej racji i przypisywania wszystkim tej samej wartości . A wg mnie to postawa z założenia błędna. Nie wdając się w dywagacje taki skrajny przykład:że nie roszczę sobie prawa do narzucania komuś swoich własnych standardów moralnych, etycznych czy jakby inaczej jeszcze tego nie nazywać.
















Masz rację, po prostu nie dysponuję tak obszernym i bogatym w pojęcia słownictwem, ale dokładnie to miałem na myśli.Terminus napisał(a):Nie popierasz prawa tylko żądań/oczekiwań danej grupy przekształcenia ich postulatów w obowiązujące prawo.
Ale właśnie to robimy w momencie gdy np. chrzcimy kilkumiesięczne dziecko i skazujemy* je na wychowanie w duchu konkretnej religii.Terminus napisał(a):nie można eksperymentować z życiem i rozwojem emocjonalnym dzieci.










nelson82 napisał(a): skazujemy* je na wychowanie w duchu konkretnej religii.
* - inny wyraz nie przychodzi mi do głowy, może Terminus podrzuci mi jakiś bardziej odpowiedni synonim.
















scigacz1975 napisał(a):Nie - nie biorę pewników. Ale jak znajdę ciekawy artykuł choćby i na pudelku to też go wkleję. A polityka strony? Co mnie to? Tu jest inna, tam jest inna, na tej innej też inna. To akurat mam gdzieś. A że do Ciebie akurat nie trafia? - Dawno już pokazałeś że do Ciebie to tak naprawdę nic nie trafia, więc daruj już sobie.




Więc co spaprało psychikę znanej mi osobiście lesbijki na tyle mocno, że wychowywana przez typową katolicką rodzinę i tak wyrosła na "homo"? Jeśli wiesz - napisz proszę. Wielu chętnie (ja również) się dowie, czego unikać w procesie wychowawczym, aby nie doczekać się syna "pedała" albo córki "lesby"Terminus napisał(a):Zapytaj psychologów jak trudno wyprostować psychikę spapraną w dzieciństwie przez złe relacje, nieodpowiednie wzorce w rodzinie.



















Więc co spaprało psychikę znanej mi osobiście lesbijki na tyle mocno, że wychowywana przez typową katolicką rodzinę i tak wyrosła na "homo"?



Terminus napisał(a):Dziecko można spaprać psychikę wieloma rzeczami, również dewocją podobnie jak każdą inną obsesją rodziców (sportową, żywieniową, społeczną itp.).
szm napisał(a):Chociażby nieudane związki z facetami. A jeśli chodzi o relacje z rodzicami, to np. złe wzorce ze strony ojca.



nelson82 napisał(a): sama orientacja takiej pary nie musi determinować ich metod wychowawczych wobec dziecka.




























Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 12 gości