"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
O co dokładniej chodzi? 15 Sierpnia (czyli jutro) VALVe doda do TF2 tryb w stylu Tower Defense. Mamy wszystkie klasy oraz można ulepszać bronie i postać, oraz kupować tzw. manierki np. z amunicją czy Insta Uberem. Zadanie polega na tym żeby bronić się przed hordą robotów, przed zniszczeniem świata Team Fortress 2. Do broni, towarzysze.
Ostatnio edytowany przez Gray Fox, 15 Sie 2012, 11:57, edytowano w sumie 1 raz
Come on, get a little closer! Come play in my enclosure! I think, I wanna get to know ya'! Come on, tug on my buckle! Grip me, until I see white knuckle!
Gra była fajna, ale zaraz po premierze. Potem zaczęli wszystko udziwniać i tak na dobrą sprawę nie wiem, co myśleć o TF2. Powinni wywalić w cholerę loot, crafting i czapki oraz wrócić do oryginalnego projektu.
Tak samo twierdzę. Gra była fajna jak wyszła, było troszkę itemów które każdy próbował zdobyć, a teraz ? namnożyło się tego od cholery, a i przy tym sępów którzy proszą o rzeczy za darmo. Ale tak czy inaczej nie wrócę do tej gry, bo już się nic się nie da naprawić.
Dla mnie też stała się zbyt skomplikowana. Zawsze uważałem, że prostota jest kluczem do sukcesu i nadmierne rozbudowywanie aplikacji tylko niepotrzebnie wszystko zaciera. Teraz, gdybym chciał się w tym wszystkim połapać, samo zbadanie nowych opcji zajęłoby mi kilka ładnych godzin. Wiem, że dałbym radę. Ale czy ciągle jest sens?
Gra nigdy nie była skomplikowana i nadal taką pozostaje Po prostu dodano całą masę niepotrzebnych itemów i przez to masa ludzi wpadła w szał wymiany, handlowania, craftowania i ubarwiania swoich postaci niepotrzebnymi bzdetami... sama rozgrywka czyli esencja gry jest taka jaka była. Mimo upływu lat i niepotrzebnych urozmaiceń nadal uważam, że to najzabawniejszy i najbardziej kreatywny tryb multi z jakim miałem do czynienia.