Dżuz napisał(a):Dwemerowa na przykład wygląda niezwykle mechanicznie i ten daszek nad pupą
Zawsze się z tego piałem - wydawało mi się że to jakiś żart czy co, reszta zbroi fajna tylko właśnie do tej opancerzonej pupy nie przypadłem i do hełmu który kojarzy mi się z Power Rangersami i ich robotami

. Co do szklanej przyznaję ci rację - świetnie wykonana, mistrzostwo i nawet "pany" z Wiedźmina powinni się kłaniać temu czemuś. Tylko hełm... patrz zbroja dwemerowa... Irokezy natomiast mnie wkurzały i to nie przez zbroję, tylko ich zaprogramowane kwestie. I trochę głupio że atakowali jeśli nosiło się ich zbroję, czy tam hełm

. Ale w Twierdzy Smutku zbroje Jej Dłoni to podrasowane indorilliański i nawet lepsze.
Trza przyznać że miałem bzika na punkcie alchemii w Morrowndzie. Zawsze na początku gry w Balmorze od razu zaciągałem się do magów, wykonywałem misje i uczyłem się czarów - tych dla mnie najpotrzebniejszych, to jest światło, kocie oczy czy burzowe kule i pioruny, bo atronachów elektrycznych było mało, więc się przydało. Pamiętam natomiast fajną misję z wkurzaniem Daedry w Maar Gan chyba - ostatnie zdanie najlepsze

.
Jeśli chodzi o broń i pancerze też jestem takim osobnikiem, który musi mieć idealny komplet tego samego, a jeśli nie ma to się obejdzie bez tego lub znajdzie inny odpowiadający mu komplecik. Bo tylko nordycka bowiem jak dla mnie najlepiej zdobiona z wszystkich innych - no może szklana mu dorównuje, natomiast ebonitowej nawet nie dotykałem. Co do modeli postaci i klas zdecydowanie ork - od zawsze miałem słabość w grach do tej rasy, czy to Dawn of War czy Gothic. Potem Nord - reszta nie, ja lubię bardziej takich barbarzyńskich bohaterów w stylu Conana.
Dżuz, chyba jesteś zapalonym fanem części, albo serii co?