przez Woland w 09 Wrz 2011, 22:23
Skoro gadamy o wierze, w co wierzymy...
Uwaga! Mega chaos i tona przemyśleń...
Hmmm, zarazem sądzę iż przyjmując że Jezus istniał, że głosił to co głosił (w to jeszcze MOGĘ uwierzyć- ale już nie w cuda itp.). to w takim razie:
On w sumie był pierwszym anarchistą/komunistą w historii.
Można tak powiedzieć, nie mam tu na myśli dzisiejszej sytuacji z poglądami. Mam tu na myśli bardziej że to taki jakby zalążek. I o tyle czuję do osoby Jezusa pewien szacunek.
Zarazem go nie cierpię- czemu? Cóż, może dzięki kościołowi mam taki zły stosunek do niego? Nie wiem.
Słyszałem że według psychologów dwóch jakichś- po jego zachowaniach opisanych w Biblii uznali go za chorego psychicznie. I on w sumie... sprawia takie wrażenie. Oczywiście czy chory czy nie- miał w miarę piękne cele. (co ma kwestia chory czy nie? Po części powiązane jest choćby i dalszym ciągiem mojej wypowiedzi)
Choć pozostaje pytanie:
Judasz. Zdrajca, wydal Jezusa. A słyszeliście o ewangelii Judasza? Ha! Inny obraz zdrady, nie? Na dodatek opisy w ewangeliach na temat Judasza są różne- im później spisana tym tajemniczo bardziej wrogo wobec niego nastawiona. Dodajmy do tego interesy innych ludzi, to że i ci co spisywali (by lepiej wypadło chrześcijaństwo) i apostołowie mogli poprzekręcać lub ładniej przedstawić- a obraz Jezusa może być całkiem inny.
Dodatkowo niektóre cytaty na wikicytatach budzą lekko negatywny obraz:
"Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie. "
"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. "
Tu proszę zwrócić uwagę. Przyjmując że istniał ale był tylko człowiekiem- hmmm, normalny człowiek tak nakazujący to był by dziś za chorego psychicznie uznany i za twórcę sekty...
Cóż, stosunek do Jezusa mam dziwny. Zarazem szacunek i niechęć. Choć uważam że jego idea jest zalążkiem ideologi anarchistycznej- choć jego ideologia odrzuca ideologie anarchistyczną w sumie.
I kwestia: czy Biblia mówi prawdę?
Hmmm, każdy opisując swą ideę będzie opisywał tak pięknie jak się da, nie zauważając i pomijając wszelkie jej błędy.
Tak naprawdę Jezus Chrystus hmmm, mógł być osobą naprawdę mającą szczytne idee i chęć zmian, a mógł równie dobrze być świrem który stworzył sektę a obraz w Biblii jest przekręcony. I obawiam się, że ryzyko tego drugiego jest o wiele większe niż tego pierwszego. Aha no i mnie podpadła jeszcze homofobia o której słyszałem.
Takie moje przemyślenia ateisty...
Może i głupi post i bez sensu- ale ciekawią mnie opinie na te przemyślenia. Czy mają jakikolwiek sens itp.
Bo coś mnie tak to zaczęło zastanawiać.
@ Soviet- kozak leci!
Ostatnio edytowany przez
Woland, 09 Wrz 2011, 23:40, edytowano w sumie 1 raz