Był taki temat w "Cień Czarnobyla", będzie i w "Zew Prypeci". ;)
Jak wiadomo w Zewie jest wiele bardzo fajnych, według mnie, postaci. W odróżnieniu do pozostałych części gry, są one bardziej szczegółowe, bardziej utożsamiające się z graczem, bardziej różnorodne (!).
Zacznę:
Moją ulubioną postacią jest Głuszec. Po raz pierwszy spotykamy go w Skadowsku i pomagamy mu z pijawkami. Kolo jest sympatyczny, taka 'dobra dusza'. :D Szkoda tylko, że kończy w marny sposób... Offtopując napiszę jeszcze, że nienawidzę Sowy za jego głupie teksty... ("Pocałuj klamkę z drugiej strony").
I to tyle. Liczę na jakieś fajne posty. ;)
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Za ten post KoweK otrzymał następujące punkty reputacji:
Ja za to lubię naszego majora Wbija gościu z tajną misją, odkrywa jakieś laboratoria o których nikt nie wie albo nie chce wiedzieć i wychodzi z tego żywy
Noe to też kawał ciekawostki: pamięć na poziomie głazu i chyba ma nieskończoną ilość zapasowych drzwi z dykty
Azot też ma u mnie plusa za to że wygląda jak Putin xD
Kardan i Zulus. Lubię ich za to, że lubieją wypić. Przy pierwszym spotkaniu z Zulusem, gdy podczas rozmowy na temat wyprawy do Prypeci tenże po każdym zdaniu popijał Kozaka, czułem się jakbym patrzył w lustro. Poza tem, Zulus jest jeszcze w Powinności.
Na początek muszę wspomnieć iż mam "idealne " zakończenie - nikt nie ginie , mutantów coraz mniej , bazy stalkerów rozkwitają - jednym słowem cud . Dlatego też w świetle zakończenia moją ulubioną postacią jest Kardan - w prawdzie ma do momentu gdy mu przyniesiesz dokumenty i obiekt 62 problemy z wódą . Ale ostatecznie dobry z niego kumpel bo nie zapomniał o dawnych przyjacielach . A w zakończeniu mamy bardzo pozytywny motyw iż przeniósł się do Azota i razem pracują nad pojazdem zdolnym poruszać się po zonie - co może świadczyć iż w końcu doczekamy się pojazdów w S.T.A.L.K.E.R. .
Ps. No i dzięki niemu miałem gdzie zbywać wódę - a miałem jej naprawdę dużo ( po 300 sztuk w Skadowsku i Janowie mi się jakoś uzbierało na zombie ).
Mechanicy - Kardan i Azot. Obie postaci zrobione są bardzo sympatycznie (plus chyba easter egg w postaci Azota ) i można je polubić. Ogólnie szereg ciekawych i wyodrębnionych postaci w grze - i to ją znacznie wyróżnia.
Co do odwrotnych uczuć, cały czas miałem ochotę strzelić w mordę Sowie
Dla mnie najfajniejszą postacią jest Jar, lubię snajperki a koleś nieźle strzela;) poza tym dobrze go pamiętam z CS-a z bazy Wolności. Fajnie, że postacie spotykane we wcześniejszych częściach gry są w kolejnych odsłonach:)
Jeśli chodzi o antypatie to podzielam zdanie poprzednika, Sowa to kawał dziada:P
Trochę brakuje mi Sidorowicza zabawna postać:)
Baba to stworzenie Boże więc powinna stać w oborze, lecz ze względu na kształt dupy, chłop wziął babę do chałupy.
Fajni są Wano i Kardan. Pierwszy to taki sympatyczny człowiek, jak usłyszał, że nie ma długów u bandytów to się cieszył jak dziecko Według mnie Wano jest najbardziej optymistyczną postacią w grze.A Kardan też jest spoko, tak jak napisał ktoś parę postów wyżej "nie zapomniał o przyjaciołach".No i skończył z
A jeśli chodzi o postacie, które darzę antypatią to ewidentnie Sowa.Jak słyszę te jego chamskie teksty to
Wano - zdecydowanie. poczciwina taki że tylko do serca przytul
a antypatia - Sułtan. szczególnie jak grałem pro-bandycko i dla Sułtana musiałem spłazować Brodacza. nie lubie takich pijawek jak Sułtan. sam d...y nie ruszy, na mutantów nie popoluje, arefaktów nie nazbiera. a kase trzepie obdzierając innych. ot żiźń parchata ...
"zawsze znajdzie się stara wódka dla nowych ludzi"
Za ten post rafael otrzymał następujące punkty reputacji:
Ja mam dwie ulubione postacie. Barman i Głuszec. Obaj są sympatyczni, tylko szkoda, że ten drugi musi tak marnie skończyć . A co do Barmana, to podoba mi się w nim to, że daje ciekawe questy .
"Żadna część państwa nie korzysta z przedłużającej się wojny. W wojnie niech twoim celem będzie zwycięstwo a nie długa kampania"
Głuszec - Sympatyczny koleś. Uwielbiam go za komentarze i za to, że jest bohaterem chyba najciekawszej misji w Zewie. Jej zakończenie zrobiło na mnie spore wrażenie. Azot - Sam nie wiem czemu go lubię. Ale sprawia wrażenie fajnego kolesia. Kardan - Trochę poruszyłam mnie historia jego przyjaciół. No i ten jego alkoholizm. Zabawna postac. I jak sporo osób wyżej: nienawidzę Sowy.
LOL
Za ten post StalkerCiastek otrzymał następujące punkty reputacji: