maciekt napisał(a):PoulN napisał(a):- Któtko, Krótko, Krótko i program wycieczki do d.py
Możesz dokładnie opisać? Jak czytałem program na stronie tego biura, to wydawał mi się całkiem, całkiem.
Więc teraz proponuję Ci porównanie tego co jest w programie wyprawy z TYM jak było 4-7 Września

- Przyjazd do Kijowa o ~12:00
- Szybki Prysznic w Hostelu - warunki, jak to w Hostelu

, ale tragedii nie było.
- Od godz. ~13:00 SPRINT! po Kijowie - metrem/ przeładowanymi autobusami.
ogólnie przez to tempo i upał średnio zobaczyłem mało zapamiętałem

- Po 21`wszej czas wolny - wiadomo jak go wykorzystała większość ;P
w Kijowie jest dobre piwo..., ale w Centrum w Puba`ch dość drogie ~20hrywien czyli 9zł
- Drugi dzień, podbutka 5:30 o 6`tej śniadanie,... tzn. jajecznica - okropna zresztą MZ

ale ja ogólnie nie
lubie jajecznic

- Po śniadaniu bagaże "podróżne" do autobusu Bispol`u, a z plecakiem (w moim przypadku ze sprzętem foto) marsz
do Ukraińskiego Autobusu - Kijowskiego Biura Podróży.
- ~8:00 Wyjazd w kierunku Zony
- Po drodze pierwsza od wyjazdu z Polski zmianka przez "Pilota z Polskiego Biura" gdzie wogóle jedziemy i wykład
co się tak naprawdę stało, który wyglądał w skrócie tak: "...wyciągneli pręty, ...potem nie mogli Ich z powrotem
wsadzić bo się pokrzywiły kanały i wszystko wybuchło" - komentować tego nie będe
- ~11:30 Byliśmy na pierwszym punkcie kontrolnym.
- ~12:00 Odprawa w biurze Ukraińskiej Agnecji Biura Podróży w Czarnobylu.
- ~13:00 Przyjazd w okolice elekrowni atomowej - dokładnie 3min postój k/ rekatora nr.3 tzn. w pobliży kanału
rzeki Prypeć
- Następnie 5min postuj Pod Sarkofagiem - tzn. dokładnie przy pomniku.
Tłumaczyli Nam, ze jest baaardzo podniesione tło promieniowania i możemy zostać Tam tylko parę min.
Pozatym tłumaczyli, że Tym mniej czasu spędzimy pod elektrownią - to Tym dlużej będziemy w Prypeci.
PODWYŻSZONE TŁO

- większych bzdur nie słyszałem

było Max ~700 uR/h
Czsu było na zrobienie 3-4 zdjęć - biorąc pod uwagę biegających 40oób wokół pomnika.
- Po PARU min. postoju przed elektronią ruszyliśmy w kierunku Prypeci.
- Po drodze zatrzymaliśmu się na "Moście Śmierci" na zrobienie kilku zdjęć PRZEZ SZYBĘ

- oczywiście z
uzasadnieniem, że lepiej spędzić więcej czasu w mieście, pod Tym samym pretekstem nie było możliwiści
zrobienia sobie nawet zdjęcia przy słynnym znaku "Prypeć 1970"

- Przyjazd pod Wartownię Prypeci - oczywiście Tu też brak możliwości zrobienia zdjęcia - ale przez
szybę, ...bardzo proszę

- Objazd autokarem wokół całego miasta.
- Następnie wysadzili Nas na placu głównym i powiedzieli, że mamy 10min po czym zbiórka "Tutaj" i jedziemy dalej

i wtedy paru osobom puściły nerwy,... no i dobrze bo NA SIŁĘ i z WIELKĄ ŁĄSKĄ niby
Polski Organizator wynegcjował ze STALKEREM - czyt. Ukr. Przewd. Po Zonie - CAŁE 2h swobodnego zwiedzania
Miasta - pod kategorycznym zakazem wejścia na 16piętrowiec z uzasadnieniem jakiegoś tam
niebezpieczeństwa - co jak się puźniej okazało większośc zakaz miała głęboko gdzieś... niestety ja niezdążyłem
sie tam wdrapać

- 2h na Eksplorację - czas start

,... szybki marsz w ponad 30st. upale.
- Zobaczyłem: Dom Kultury, Hotel Polesie, Kino, Wesołe Miasteczko, Centum Handlowe, Liceum, Basen
- Basen zdążyłem tylko dlatego zobaczyć - bo razem z kumplem postanowiliśmy przedłużyli te 2h

o 20min - no qr
Basenu nie zobaczyć - to tak jakby tam nie być...
- I tytle - po powrocie do Autobusu - opierd.l, że żeśmy się spóźnili 20min i odjazd z Miasta Duchów.
- ~16:00 przyjechaliśmy z powrotem do Czarnobyla gdzie zjedliśmy obiad w stołówce Agencji - zresztą nie powiem
smaczny był i dużo tego wsztstkiego

- Następnie szybkie zakupy w sklepie w Czarnobylu

i z powrotem do Kijowa.
- Po przyjeździe do Kijowa ~19:00 UDAŁO nam się wziąźć prysznic dzieki uprzejmości kierownictwa Hostelu - bo
pokoje juz opuściliśmy rano i byliśmy na walizkach. Uczstnicy majowej wyprawy mysli się podobno w BARACH

- ~20:30 wyjechaliśmu z Kijowa w drogę powrotną.
- ~11:20 Byliśmy na dworcy głównym PKS w Krakowie.
Mam nadzieję, ze dość szczegółowo teraz opisałem wyjazd

A podsumowania, chyba nie muszę pisać...
Ale niech będzie Wam bedzie

- podsumowaniem niech będzie fakt - że 7 Pażdziernika jadę drugi raz - ale tym razem nie z Bispol`em