Moimi ulubionymi frakcjami są Ekologowie i Wolni Stalkerzy (o ile można ich nazwać frakcją). Bardzo dużą sympatią również darzę Powinność i Wolność (tak, bez rozróżnienia), a poza tymi dwoma obozami to Czyste Niebo.
Ekologów lubię za bezstronność w konfliktach, uważanie, że mają robić to, co robią. Same zadania przez nich zlecone wspominam dobrze, jak i sam wątek Oazy, który przecież jest z nimi związany.
Samotnicy mają specjalne miejsce w moim serduszku przez także umiarkowaną bezstronność (jednak najemnicy, wojskowi, bandyci i reszta tałatajstwa lubi sobie takiego Lonera pognębić), jak i same z nimi skojarzenia: Wieczorne pogawędki przy palenisku, granie na gitarze, czy usuwanie radiacji przez użycie
Powinność i Wolność lubię za przeciąganie wajchy a to zbyt w lewo, a to zbyt w prawo. Z jednej strony banda ćpunów, kochających Zonę, wyruszających na jej podbój tylko wtedy, gdy skończą się w takim Janowie używki, z drugiej zaś strony: Banda harcerzy udających zawodowych żołnierzy, rygor (rygor i jeszcze raz rygor) i zadufani w sobie wojskowi kierujący tym teatrzykiem, banda abstynentów.
Czyste Niebo nie mniej lubię od Zielonych czy Czerwonych, a to ze względu na historię organizacji oraz jej charakter. Tajemnicza, tajna, naukowa. Za dyskrecję i długą, o ile nie najdłuższą historię mają mnie całego.

Тёрки, разборки, девки, кабаки.