Powinność umarła, bo mam zrobionego przyjaciela Wolności. W zasadzie nic to nie daje oprócz 2 gównianych pancerzy frakcyjnych za questy. Ani lepszego towaru, ani zniżek na zaprowadzenie gdzieś. W zasadzie bym wybrał opcje neutralną i do nikogo się nie przyłączał, ale znudziło mnie zabijanie ich metodą na minę którą się ustawia na ich szlaku. Zero radochy z tego.
Strzelanie ze Smoka też jest na wyczucie. Wydaje mi się, że jedyną opcją jest ustawienie w upgradach płaskości strzału, żeby pociski tak bardzo nie opadały. W Wintorezie miałem przelicznik na podziałce i czasem strzelałem nawet ponad głową. Tyle, że nie mogę znaleźć opcji w ustawieniach, która pokazywała by cel, a szkoda, bo była przydatna.
Co do aktualizacji to na razie nie zamierzam jej wgrywać. Gdzieś podświadomie czułem, że jak jest dobrze, to nie ma co ruszać gry i wolałem poczekać. Jak skończę grę to się zainteresuje przeróbką do moda rebalansującą grę. Gdzieś takową widziałem i chyba na niej oprę freeplay. Na chwilę obecną celność i detekcja jest strasznie przesadzona mimo, iż mam wyłączone nieskończone ammo i ulepszone celowanie. Trochę denne jest, że koleś mnie trafia przez okienko 60x60 w głowę z 200 metrów jak snajpię. Z drugiej strony wgranie aktualizacji działa znowu na niekorzyść i przymula NPC. I tak źle i tak niedobrze...
ZUO - mi się w obecnej wersji mało co tam spawnuje. Raz byli chyba jacyś najemnicy. Zresztą nie chodzę tam - najlepsza miejscówka do lootowania dla mnie to magazyn kontenerów i pobliski tunel. W tunelu łatwo zabić, a do stacji zakradam się zawsze od tyłu i dzięki ulepszonemu skokowi zabijam wszystkich z daszku najwyższego budynku.
Handlarz byłby niezłym pomysłem. Czasem krew mnie zalewa, jak objuczony jak muł muszę zapie*dalać całą planszę. W Jupiterze to jeszcze nie jest źle, ale w Zatoniu przyleźć spod Żelaznego Lasu już jest nie ciekawie. Chyba lepiej teleportem wrócić się już do Janowa. Z drugiej strony jednak są plecaki, które mogą robić za centrum zaopatrzenia i sensownie rozmieszczone dają radę. Robisz sobie w nich selekcję, co bierzesz jako pierwsze, co jako drugie i sam decydujesz, kiedy, co zabrać.
Mi strasznie brakuje falloutów z Atmosfear. Szkoda, że ich nie ma. Całe to promieniowanie zależne od słońca jest dla mnie o dupę potłuc. Gdyby było zrobione w ten sposób, że w Zatoniu jest go najmniej i jest stałe, a w Prypeci najwięcej to ok. Im dalej w grę tym lepsze pancerze i większa możliwość zwiedzania. Był taki mod kojarzę, że promieniowanie na mapach było w miarę stałe i to miało sensu. Im bliżej elektrowni, tym było większe. W Misery nie ma wg. mnie sensu, bo w nocy masz jeszcze bardziej prze*ebane - NPC widzą lepiej od ciebie, a baterie do noktowizora cię spłukają, nie mówiąc o większym nocnym spawnie. Wybór każdy ma więc nie musi grać z tą opcją, ale szczerze powiedziawszy - nie podeszła mi. Ciekawy jestem jak wam się podoba opcja z tym promieniowaniem. Może jej nie doceniłem, bo za wiele nie grałem w nią?