Mi udało się przejść Trainstation, Koree, Paname i jeszcze jedną misję z rozbrajaniem bomb w Coop'ie bez ani jednego kill'a z moim szanownym wspólnikiem Dość głośno niedawno było o Conviction, co myślicie o tym ? Czy to ma w ogóle szanse na jakiś sukces ? Jestem ciekawy jak to wszystko będzie wyglądać, bo ma duże szanse na ciekawą grę, choć ta torebka i taki zarost średnio pasuje do p. Sam'a.
Splinter Cell... ah pamiętam jak grałem w 1 na G2 MX 440 =P zarywałem noce przy jedynce, kilka razy pokonałem.. Pandora Tomorrow również mi się podobała ale nie tak jak jedynka.. 3 i 4 nie grałem ponieważ komp już nie ten =/ za słaby itp. Tak czy siak polecam serie SC
Wczoraj przypadkowo w markecie trafiłem na półkę z grami na XBOX360 i zobaczyłem Podwójnego Agenta. Miałem ochotę go kupić, ale niestety zostałem zdominowany przez coś innego (nie powiem co :P). Ostatnio zarywam nocki grając w SCCT i muszę powiedzieć, że to najlepsza część cyklu. Bardzo dopracowana, klimatyczna i wreszcie mamy jakąś wolność wyboru: albo wychodzimy cichcem i czyścimy podwórko naszym 23cm ostrzem, albo wyciągamy nasz ulubiony SC-20K i bawimy się w Rambo (nie polecam).
Nie wiem jaki jest "Podwójny Agent", ale chyba nie będzie już misji typu: przechwyć zakładnika zanim zrobi to ktoś inny. Ogólnie seria SC, to najlepsze co przydarzyło się fanom skradanek w ogóle :). Gdyby Assassin's Creed zaczerpnął choć trochę z SC (ukrywanie się w cieniach itp. to mielibyśmy kolejną generację skradanek od UBI.
Hmm... Grałem w Chaos Theory i coś mi się nie spodobało... Może za mało akcji, nie wiem ale nie bardzo mi się podoba.
W inne z części nie grałem. Na wakacje na Ukrainę jadę to trzeba będzie coś zakupić
Kupiłem ostatnio Pandorę w Playu. Gra mi się nawet podoba, nie licząc tego "Przemoc fizyczna jest niedozwolona". A w jedynkę i trójkę to grałem niedawno u kolegi na seXboksie.
Ukończyłem trzy częsci Fishera, zawsze grałem bez żadnych ofiar śmiertelnych.
Niedawno zacząłem grać w Podwójengo Agenta i........ po drugiej misji grę odinstalowałem. Zarżnęli niepowtarzalny klimat SC. Żenada...
Pijany listonosz ze świata modliszek Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę, Której nie ma i tak; Bo jest dziecko moje i sny atomowe, I myśli myśliwce co są odrzutowe - Ich huk - to dla mnie - znak.
Co to, ku*wa, za shit... Szkoda, że Splinter Cell w zasadzie skończył się na Chaos Theory i szkoda, że już nie zobaczymy gry z Samem Fisherem w takim właśnie stylu.
"kowunio jest stalkerem ubranym w sweter ochronny "wschód słońca" szukającym artefaktów w zonie szczecińskiej legenda głosi, że zdołał ominąć korki i dostać się do centrum - żyły złota" Wheeljack
Ja jakoś mocno na Double Agenta nie narzekałem, trochę zmienili podejście w stosunku do poprzednich części ale nie było mega rewolucji. Za najlepszą część uważam Chaos Theory z dowalonym soundtrackiem Amona Tobina.
xKoweKx napisał(a):Co to, ku*wa, za shit... Szkoda, że Splinter Cell w zasadzie skończył się na Chaos Theory i szkoda, że już nie zobaczymy gry z Samem Fisherem w takim właśnie stylu.
Japierdojle. Myślałem, że przesadzasz z tym shitem. Ale nie przesadzasz. To wygląda jak połączenie Call of Duty z warcabami i paraolimpiadą. W ogóle jakim prawem tam słońce jest a nie księżyc?
Może i w kanonie Sam jeszcze nie umarł, ale dla wszystkich tych którzy zagrali (a moze przeszli ;p? sa tacy ;d?) w Double Agent, tuż po ukończeniu chociaż Chaos Theory, chyba lepiej by było jakby jednak skończył swe żywota.
Przestałem ogladac gameplay po 3 minutach... a miałem nadzieje ze Conviction (o DA nie mowie juz nic.....) to kolejny "wypadek przy pracy". Ehh mylilem sie :c
Prawdziwy Stalker powinien zrobić w życiu trzy rzeczy: 1.Zabić chimerę. 2.Przetrwać emisję. 3.Wypić 5 kozaków czasie krótszym niż 3 minuty.