Tajemniczy napisał(a):Nigdy nie słyszałem żeby w przeszłości było to aż tak rozpowszechniane jak obecnie.



































scigacz1975.











Współczuję mu z całego serca. Stanowcze NIE dla ADOPCJI dzieci przez homoseksualistów!!! Jestem w pełni tolerancyjna dla gejów i lesbijek, niech będą razem, mieszkają ze sobą, OCZYWIŚCIE nikt nie zabroni im tego, jeśli jest miłość i w ogóle. Ale dziecko nie może mieć dwóch matek, nie może mieć dwóch ojców. I nie mówcie, że w rodzinach "heteroseksualnych" może być gorzej, może być przemoc. Pewnie, to też chore. Ale to nie znaczy, że należy tym usprawiedliwiać legalizację innej CHOREJ rzeczy. Tak chce natura, tradycje wszystkich kultur, religie, ale PRZEDE wszystkim właśnie natura, od początku naszego istnienia jako homo sapiens, a jeszcze wcześniej jako małpa albo szczur, cokolwiek- dziecko ma dwoje rodziców- matkę i ojca. Tworzy je dwoje osób odmiennych płci. NIKT nigdy nie obali argumentu, jakim są odwieczne prawa natury, biologia, psychologia, potrzeby każdego jednego dziecka do posiadania oparcia w ojcu i matce, no way, sory. Pozdrawiam!
mdss, Voldi, Tajemniczy.










Raven422.




scigacz1975 napisał(a):Bardzo mi się spodobał jeden komentarz pod podanym przez @Universala tematem - pozwolę sobie go zacytować w całości:
Gdyby ci wspaniali heteroseksualni rodzice (lub w wypadku śmierci - ich rodziny) nie porzucali swoich dzieci to nie byłoby tematu adopcji przez pary homoseksualne.
Mówicie, że najlepiej dla dziecka jest gdy wychowuje je matka i ojciec. Załóżmy, że to prawda. To co? Zabronimy rozwodów? Zmusimy do małżeństwa ludzi, którzy spłodzili dziecko? W wypadku śmierci współmałżonka zmusimy rodzica do ponownego ślubu? Niechciane sieroty będziemy na siłę przyznawać wyznaczonym ludziom? Nie będziemy odbierać dzieci heteroseksualnym parom, nawet gdy się nad nim znęcają?
Życie dalekie jest ideału i nie dostosowuje się do naszych wizji. Bez względu na to czy są to wyobrażenia o konserwatywnym, tradycyjnym chrześcijańskim społeczeństwie, czy komunistyczne utopie. Najlepiej gdyby dziecko miało parę kochających biologicznych rodziców, ale gdy to niemożliwe to trzeba zapewnić mu nowych kochających rodziców. Z pewnością lepiej być kochanym przez parę gejów niż żyć w sierocińcu lub w heteroseksualnej patologicznej rodzinie.

















nie pozwalać na PATOLOGIĘ ze względu na inną PATOLOGIĘ. Nie tłumaczyć nowej PATOLOGII inną.
MeZZerschmitt, KOSHI, Universal.












Użytkownicy przeglądający to forum: svt66 oraz 3 gości