Owszem Kowuniu nie polegają tylko na zabijaniu ale większość zadań np w SA była wręcz irytująca

Ja tam zabijać w tej grze mogę cały czas ale niech te zadania mnie nie wkurzają że muszę je przechodzić z 60 razy od nowa i to w dodatku jeździć z jednego końca miasta do drugiego... To mnie tak bardzo w SA wkurzyło. Od GTA3 do GTASA nic się właściwie nie zmieniało w rozgrywce prócz kilku smaczków. Stąd wynikła niechęć do GTA.
PS: Nie żebym lubił gry proste. Ja po prostu lubię płynność rozgrywki kiedy człowiek postępuje każdego dnia a nie stoi w miejscu. Stać w miejscu kilka tygodni to ja mogłem w Project IGI. Tak czy inaczej GTA 4 oraz nową odsłonę jak wyjdzie wypróbuję.