Nom. Moją pierwszą grą na PC również była wyścigówka. Dokładnie to "Colin McRae". Dwójka chyba. Dostałem ją standardowo razem z kompem zakupionym dość późno jak na standardy w XXI wieku, bo dopiero w 2008-2009 roku i pamiętam, że miałem z niej wiele radochy. Jako gimbus zawsze na początku starałem się doprowadzić samochód do jak największej ruiny. Kraksy, dachowania, pogięta karoseria, wybite szyby, brud na samochodzie...

Dopiero jak cała podnieta opadła jeździłem na czas

A zanim dostałem kompa grałem na pegazusie

Moimi ulubionymi były:
-Mario (nie trzeba przedstawiać)
-Double Dragon cośtam (fabularna nawalanka, takie wicie "boksy")
-Żółwie Ninja (typowa nawalanka z tytułowymi ziomkami)
-Księga dżungli (zręcznościówka)
-RoboCop ("szczelanka")
-Jakaś symulacja piłki nożnej
-Robin Hood (zręcznościówka z wieloma levelami)
A jeszcze wcześniej również miałem tetrisa z bazaru.
