A ja polecam fragment od 5:28. Jak ktoś się nie pogubi to stawiam

.
Nie rozumiem pierwszego poruszonego tematu... że niby przez kremację to wszystko? Przecież jest wolność wyboru... Druga sprawa to z tymi dziećmi. O ile jestem przeciwny ich bicia, bo to bezsensu wg mnie, tak jestem również przeciwny takim zakazom przeciwko temu, no chyba że dziecko jest bite regularnie, nawet za drobne nieposłuszeństwo. Ta historia z dzieckiem i kotami mnie przeraziła...
Co do małżeństw homoseksualnych w kościele. No ku*wa, jaki jest w tym sens, skoro wiara katolicka nie ma nic z tym wspólnego... Samo bycie gejem grzechem nie jest (jak tak, poprawić mnie), ale jak już sobie dają buzi buzi i to już przy ślubie to już jest grzech... i jaki jest w tym sens? Niech zrobią z tego inną religię i będzie po problemie.
