Racja - wiele jest takich gier, które nie powinny były ujrzeć światła dziennego. Dla mnie najokropniejszą grą w życiu był S.T.A.L.K.E.R. - Cień Czarnobyla. Nie no, żartuje
Tak poważnie, to były takie niemieckie wyścigi samochodowe
World Racing 2. Co ja nerwów natraciłem ścigając się z tymi mułami komputerowymi: zero inteligencji z ich strony, nie wspominając już o reagowaniu na to co się dzieje na trasie. Wystarczy, że nie jadę po idealnej linii, zrobie jakiś drift... je-but, już jakiś pacan si we mnie wpierd*la. Byle do przodu i ch*j z tym, że ja jadę wolniej i można by mnie ominąć - lepiej mnie staranować, szczególnie jak Volkswagen Garbus zmiata jeepa jak buldożer

Nie polecam nikomu, chociaż trasy są malownicze, a i auta dość specyficzne (głownie oczywiście niemieckie).