seba11pl napisał(a):miałem im pomóc zabić jakieś mutanty biegnący w strone ich "posterunku" ale nie zdążyłem tam dojść i sami sobie poradzili więc musiałem ich zabić
Jeśli poszedłbyś tam po zabraniu dokumentów z bazy wojskowej w Agropromie, to by cię wpuścili nawet, jeślibyś nie kiwnął palcem - na magiczne słowa "Mam sprawę do Barmana" wszyscy - łącznie z bramą - zeszliby ci z drogi

znalazłem u nich Thundera(ulepszonego) oraz Snajperskiego Obokana, teraz też nie jest źle często mają w eq apteczki naukowców
A to ciekawe, bo Grozę 5.45 ma tylko 2 NPC: Barin i Chorąży (jest dwóch Chorążych w Powinności - jeden ma obrzyna, gołą facjatę i stoi na przejściu z Wysypiska do Baru, drugi łazi po Barze, ma maskę i po wyłączeniu emitera w X16 czasami emigruje pod bunkier naukowców) i obaj są tylko w Barze (poza sytuacją, o której przed chwilą napisałem), a snajperskiego Abakana ma Oleg Gusarow, który jest zwykłym stalkerem i zazwyczaj siedzi w Barze (choć wydaje mi się, że jeśli weźmiesz od Sida zadanie zabicia go zanim wejdziesz do Baru, to gra przesuwa go na Wysypisko). Apteczki naukowe też raczej nie wypadają z Powinnościowców (głównie z naukowców i żołnierzy Monolitu).
1.Czy to da się jakoś skorygować?
Nie, możesz jedynie wyrzynać w pień Powinność i zbierać po nich amunicję, Abakany i Grozy

Z doświadczenia wiem, że raczej nie będzie to specjalnie przeszkadzać w grze (raz miałem buga i musiałem właśnie bawić się w eksterminatora Powinności)
2.Jako że mam wojne z Powinnośćią ciekawi mnie co zrobić aby Wolność była przyjazna ?

- nie chciałbym walczyć z obiema frakcjami naraz

Rób zadania dla Wolności, przy okazji będziesz miał okazję kupić sobie trochę amunicji 7.62x54, do SWD na późniejsze fragmenty gry jest jak znalazł.
Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!