"Sztorm" by Canthir

Powyżej 5000 znaków.

Moderator: Realkriss

Re: "Sztorm" by Canthir

Postprzez Canthir w 12 Gru 2013, 00:24

Zona pokazuje swoją moc dając Stalkerowi odczuć jaki jest malutki. Najpierw daje mu zasmakować nieopisanej wolności, a później gwałtownie ją odbiera. Po tym następuje 'bad trip', po którym odzyskuje przytomność rozpłaszczony na asfalcie. Bohater doskonale sobie zdaje sprawę, że był przez ten czas zupełnie bezbronny i zdany na łaskę/niełaskę Zony. Po czymś takim czuje się coś innego niż strach, ale pokrewne mu. Po takim wiadrze zimnej wody Stalker wraca do codzienności, patrzenia pod nogi i rzucania mutry co krok.

Co do motywu 'gniewu Zony' (o czym Universal wspomniał wcześniej), to cóż, takie zjawiska trudno inaczej wytłumaczyć. Bądź co bądź, nie jest to fragment codzienności Zony, nawet, jeśli pełno w niej rzeczy niecodziennych jak anomalie czy emisje. Ale po latach można się do nich przyzwyczaić. Może takie wizje zsyłane są na wszystkich wchodzących w obszary pewnej anomalnej aktywności psionicznej. Ale ponieważ ostrożność broniła wstępu w takie miejsca, mało kto zaznał wcześniej czegoś podobnego. Stąd też wyzbycie się pewnych hamulców wraz z postępującą rutyną prowadzi do takich zdarzeń, które później Stalkerzy mogą interpretować jako 'gniew Zony'.

Może powiało patetyzmem, ale były dwa inne wyjścia z sytuacji. Bohater mógł machnąć ręką i pójść dalej, albo zginąć śmiercią tragiczną rozwleczony na długości półtorej mili pruskiej stratowany przez dzika. Niestety Stalker ów będzie mi jeszcze potrzebny w paru innych opowiadaniach, więc widowiskowy zgon z dala od oczu gapiów nie wchodził w tym przypadku w grę.
Смертельные аномалии, опасные мутанты, анархисты и бандиты, не остановят "Долг", победоносной поступью идущей на помощь мирным гражданам всей планеты!

Kiedy idziesz do Strefy, to sobie za konotuj: z towarem wróciłeś - cud boski, z życiem uszedłeś - daj na mszę, kula patrolu - fart, a cała reszta - jak los zdarzy.
- A&B Strugaccy; Piknik na Skraju Drogi

Nie da się tu żyć bez gorzałki... Chcę już o wszystkim zapomnieć. Cholera, to samo dzień po dniu. Kiedy to się wszystko skończy? To chyba przeznaczenie... Daj mi spokój! Życie i tak jest do dupy.

zdjęcia Zony

Za ten post Canthir otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Dommy.
Awatar użytkownika
Canthir
Opowiadacz

Posty: 309
Dołączenie: 02 Lis 2010, 17:50
Ostatnio był: 19 Sty 2022, 16:46
Miejscowość: Szn
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 193

Reklamy Google

Re: "Sztorm" by Canthir

Postprzez Gizbarus w 13 Gru 2013, 23:43

Przeczytałem, przeczytałem, dopiero po paru dniach niestety :P Przyznam, że nie mam głowy do poezji i wszelakich jej pochodnych, więc tekst nie był dla mnie lekki i prosty. Jednak przyznam, że sam wydźwięk jaki pozostawiał zrobił na mnie wrażenie - "nie fikaj chłopcze w kombinezonie za pierdyliard rubli". Dodatkowo ujęło mnie to:

Z nadejściem jesieni drzewa zamiast przejść od zieleni całą paletą ciepłych barw do złotej - po prostu wyblakły. Jakby kwaśne deszcze i radiacja spłukały z nich stopniowo cały kolor, zostawiając tylko bladobure cienie zaplątane w gałęzie.


No cudny fragment. Niemalże oczyma wyobraźni zobaczyłem te liście drzew w jednej chwili wytracające cały kolor i szarzejące jak stara fotografia. Dobry kawałek, naprawdę ;)

Byków wypisywać nie będę, bo nic nie rzuciło mi się do oczu. Sama jakoś tekstu stoi na niezłym poziomie, mimo że nie jest to mój styl (jak już wcześniej wspomniałem).
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: "Sztorm" by Canthir

Postprzez Algir w 27 Gru 2014, 11:33

Masz świetne wyczucie językowe, taki literacki siódmy zmysł, który sprawia, że czytelnik całkowicie pogrąża się w opisywanej historii. Dzięki temu postać głównego bohatera jest bardzo prawdziwa, w naturalny sposób sympatyczna - taka umiejętność tworzenia naturalnych postaci to fantastyczna rzecz. Twój bohater jest bardzo naturalny, w pewien sposób naiwny, prawdziwy "naturszczyk" - dzięki temu świetnie wpisuje się w całą historię. Podoba mi się język opowieści, jest wartki i doskonale dopasowany do głównego bohatera. Również sposób obrazowania poszczególnych scen bardzo do mnie przemawia. Brawo, świetna robota.

Nie chce mi się szukać błędów - w tym tekście jest ich niewiele. Czytałem też inne Twoje forumowe opowieści: jak zwykle świetne w warstwie językowej i odrobinę naiwne fabularnie (co jednak bardzo ładnie zgrywa się postacią głównego bohatera). Pozdrawiam.
Algir
Stalker

Posty: 76
Dołączenie: 27 Maj 2014, 19:47
Ostatnio był: 23 Lis 2024, 11:01
Kozaki: 26

Poprzednia

Powróć do Teksty zamknięte długie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości