Cała twoja teoria jest błędna, bo mieszasz biologię/naturę do równania.
Według twojej teorii
cały sex jest wbrew naturze, bo jego uprawianie nie służy prokreacji! Każde wystarczająco zaawansowane mózgowo stworzenie na tej planecie uświadomiło sobie, że prokreacja powoduje wyjątkowe doznania i postanowiło dokonywać aktów płciowych dla przyjemności, a nie w celach rozmnażania.
Robienie laski jest wbrew natury, ładowanie w kakao jest wbrew naturze, pozycje seksualne są wbrew naturze. Każde odstąpienie od biologicznej normy na rzecz wzmożonych odczuć jest wbrew naturze, bo samo w sobie nie służy rozmnażaniu.
Homoseksualizm to dewiacja seksualna, a nie choroba psychiczna. Dewiacja= zboczenie. To synonimy. Ale jeśli dwóch dorosłych facetów chce sobie na osobności zrobić dobrze to jak myślisz, wchodzenie im do sypialni jest pro-naturalne?
Samo myślenie o tym powoduje u ciebie obrzydzenie? Czy myślenie o takich sprawach jest naturalne? Ty dewiancie?
