przez majorek22 w 06 Lut 2014, 17:27
Pod względem poczucia zagrożenia, CoP nie ma startu do Cienia. M.in. dlatego, że SHOC był pierwszy. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, więc w laboratoriach byłem w stanie przedzawałowym. W Zewie tego nie ma z kilku powodów. Po pierwsze, podziemia to kpina. Nie dość, że mało, to jeszcze bardziej stresujące były wizyty u handlarzy, bo bałem się, że mi forsy zabraknie. I zgadzam się z Pangią. Lokacje są za duże. Gdy dotarłem do Janowa, a wcześniej uzbierałem na snajperkę, nie było na mnie mocnych. Ściągałem mutanty zanim mnie zobaczyły. Nawet nie musiałem panicznie biegać dookoła pijawki z nożem i modlitwą na ustach, jak to było w Cieniu. Pestek zawsze pod dostatkiem, kombinezon naprawiany na bieżąco, ruska broń nie do zajebia, a rubli w kieszeni od cholery. Mutanty znane na wylot, lokacje wydające się wymarzonym miejscem na majówkę. Zmęczenie materiału i tyle.
BTW. CS niczym nie straszyło. To w zasadzie shooter w klimatach stalkera, ale nie prawdziwy Stalker.
Wilk Morski Klanu Espadre
-
Za ten post majorek22 otrzymał następujące punkty reputacji:
vandr.