Zgadza się. U Żwawego kupiłem "burzę". Wstyd się przyznać, ale nawet nie skumałem, że jest na inny kaliber. Nawet się trochę wkurzyłem, że dostałem karabinek, który w późniejszym etapie jest raczej łatwo dostępny. Dopiero jak dostałem drugiego thundera od członka powinności zauważyłem, że różnią się kalibrem.

jak zafajdany kot...