Witam wszystkich forumowiczów

.
Wczoraj po raz kolejny odpaliłem Zew Prypeci aby robić kolejne misje. Po kilku udanych wypadach do anomalii i pozbieraniu artefaktów stwierdziłem że czas na naprawę broni i kombinezonu. Poszedłem do Skadowska, pogadałem z technikiem, i jak zawsze napiliśmy się po kozaku

. Jak wiadomo, Kardan po trzech flaszkach usypia

. Ale nie w tym problem, pijaczyna powinien się obudzić po 10 godzinach ( tak sądzę, jak go spije, idę spać na 10 godzin, wstaje i on już jest na nogach, a raczej na krześle). Ale teraz było inaczej, minęło kilka dni, a on dalej śpi, byłem już w Janowie i Prypeci, mam "Obiekt 62" ale co mi z niego jeśli on dalej buja w obłokach. Bardzo proszę o szybką pomoc.