Stała się rzecz niespodziewana. Wymieniłem się kumplem płytkami i ZONK moja rzekomo niedziałająca u niego chula, a jego u mnie nie. Co ciekawe laptop ( mój ) zaczął odczytywać obie kopie, niestety nie pociągnie on Stalkera.
Czyli w sumie dobrze że nie przyjęli tej płyty w biedrze bo jakby u nich zadziała to wyszedłbym co najmniej na wariata. XD
Płyty działają, biedronka jest niewinna, a ja dalej jestem w dupie.
