Ta... Tylko ten quest zrobiony dla Sowy jest zdecydowanie najgorszą opcją (zwłaszcza na starcie gry), gdyż:
1. W momencie zasadzki jedynym neutralnym stalkerem wobec gracza jest Morgan (
Żadnych świadków - poza graczem, bo Diegtiarow jest osobistym ochroniarzem Morgana, poleconym przez Sowę),
2. Zadaniem gracza jest utrzymanie siebie i Morgana przy życiu, co jest właściwie awykonalne - kiedyś tak dla jaj rozpocząłem sobie tą misję na Nowicjuszu i zanim w ogóle doszedłem do jakiejkolwiek osłony, dostałem chyba z 60 hitów, a mimo zerowego poziomu trudności Morgan i tak zginął,
3. PDA Morgana będzie później konieczne do zdobycia któregoś z osiągnięć w przypadku, jeśli gracz zechce opowiedzieć się za którąś z frakcji w Janowie.
Najprościej zagadać do Brodacza w tej sprawie - od niego jest lepsza nagroda (jak pójdziesz do Gonty czy Spartakusa, to dostajesz bonus w lekach przeciwpromiennych zamiast w bandażach), a później podczas zasadzki wystarczy wybiec z tej kanciapy czy gdzie tam się stalkerzy ukrywają i wrzucić na halę kilka granatów - przy odrobinie szczęścia można zabić nawet 3 przeciwników i kilku obezwładnić, ale ma to też minusa - często powoduje to, że któryś z najemników zapędzi się na tył hali i podczas, gdy ty będziesz się skradał lewą stroną, ktoś może ci wyjść z boku i wpakować serię z AK

Proszę państwa, sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, wspaniały wynik. Gdyby w ten sposób można było wypie*dolić z polskiej polityki tych wszystkich śmieci z Okrągłego Stołu, Leszka Millera, byłoby… cudownie i każdemu bym ku*wa kupił po takim Ferrari, byleby w piz*u pojechali tym PROSTO do swojego ukochanego… Izraela. SYJONIŚCI Europy, jedźcie do siebie! Pozdrawiam, Zbigniew Stonoga. Nie jestem antysemitą!