Bo tak powinno być albo tak jak było we Falloucie czyli jak nie widzieli i nie słyszeli to nic się nie dzieje. Taka w sumie sprawa jest w Stalkerze nie wiem czy wiecie. Co prawda nie w CoP ale jest tak w SoC że kiedy będziemy chcieli rozwalić grupę Czachy to wystarczy użyć do tego Wintoreza (to chyba taki pełnoprawne ciche strzeladło według gry) i nie dać się zaobserwować. Zawsze to robię i bardzo żałuję że w reszcie sytuacji nie da rady skorzystać z tak zacnego rozwiązania...
Ogólnie to jeśli mamy pewność że nikt nie widzi w ciemnej gęstwinie to moglibyśmy mieć tę możliwość rozstrzelać naszą ofiarę na jej oczach lub oczach kolegów których w niecałe 10 sekund też przecież rozwalimy. Wątpię że zdążyli by to nadać w eter i czy w ferworze walki myśleli by o tym... Jest to chyba największa wada stalkera mylona z zaletą (że niby rozwalali byśmy każdego na początku by się dozbroić). Taaa, rozwal kogo w NS na początku. Nawet jak nikt się nie kapnie to i tak będzie bubel bo za pierdylion pierdylionów zadań i zadanek ta osoba będzie potrzebna i niestety zacne artefakty do wskrzeszania nie pomogą
