Z kontrolerem przy wyjściu spotkałem się w grze, w której zebrałem wszystkie dokumenty (faktycznie jest ich 6), i zlikwidowałem mutanty i anomalie.
Burerów miałem czterech. Jeden udaje dziecko, trzy są w sali do której przechodzimy z szybu windy, idąc w górę z poziomu ataku snorków i chomików. Tam jest najtrudniejszy do zdobycia dokument.
No i trzeba też załatwić poltergeista.
Dopóki coś w ciebie ciska rupieciami, laboratorium jest niewyczyszczone.
A przy wyjściu z windy, czekało na mnie całe stado pijawek ( zatłukłem chyba z 6 ) nie licząc zombich.
Była uciecha
