Mam nowe, ale opiszę je w postaci krótkiej opowieści

.
"Diegtiariov, jesteś już pod X8?"- Powiedział głos z krótkofalówki.
"Tak, zaraz wkraczam."- Odpowiedział Major.
Po urwaniu łączności, mężczyzna zgniótł krótkofalówkę. "Dobra, dosyć tego"- Pomyślał, "I tak zawsze będę stalkerem. To już dla mnie oczywiste, że zostanę tu po wszystkim. Rozwiążmy to w takim razie tak, jak tego uczył mnie Wilk... Po stalkersku. Dosyć tych pierdół!". Kończąc swój monolog, zrzucił z ramienia moduł Grom s14, ze swoich pleców, ściągnął i odrzucił Wintara. Następnie powoli i bezszelestnie otworzył drzwi, od wraku starego Van`a. Wskaźnik promieniowania podskoczył... Diegtiariov zamknął za sobą drzwi. Po około czterdziestu sekundach stalker wyskoczył z samochodu i pełen ulgi, wbił sobie igłę w szyję. Lek przeciwpromienny powoli wpłynął mu do krwiobiegu... Mężczyzna poprawił rękawiczkę od swojego kombinezonu- Teraz już Świtu, z kilkoma prostymi ulepszeniami. Na plecach poprawił strzelbę Chaser 13, a następnie w ręce wziął AKM 74/2, i groźnie szarpnął przeładowanie... kule weszły. Obrócił się w stronę wielkiego blokowiska i ruszył, zakładając na twarz, maskę przeciwgazową.
Na taki ekwipunek zmieniłem się pod koniec gry:
-Kombinezon "Świt"
-Maska przeciwgazowa
-Chaser 13
-AKM 74/2
(Oczywiście każde z powyższych jakoś ulepszone)
-Detektor "Niedźwiedź"
-Trochę medykamentów, plus żelazne racje żywnościowe.
Ot- taki kaprys miałem pod koniec gry
