Hej, to mój pierwszy post na forum, więc zacznę, jak na Polkę przystało, od malkontencenia.

Cześć.
Co mi się nie podobało - gra jest za łatwa. Tuż przed wyjściem z Zatonu Diegtiariow jest tak hajsiasty, że może kupić absolutnie wszystko i w sekundę potem o tym zapomnieć. Zawsze włączając wyższy poziom trudności mówiłam sobie "no dobra, teraz pewnie wszystkich mi wybiją w tunelu pod Prypecią, tylko po śmierci Wano będę się wczytywać". Na najwyższym poziomie chłopaki bez problemu wyszli w pięciu.
(Dlatego Misery rządzi, ten mod w zasadzie usunął większość rzeczy, które mi się nie podobały - między innymi zbyt mały nacisk położony na survival).
Jeszcze trochę mi brakowało relacji międzyludzkich, ale rozumiem, że to jednak bardziej FPS niż RPG.
Nie zgadzam się natomiast, jakoby pan major był nudną postacią. Lubię to jego bycie drewnem. Byłam absolutnie zachwycona, kiedy polski lektor wkładał w wypowiedzi więcej emocji, niż on.
Powinność w sumie lubi Wolność, tylko nie wie jak zagadać.