Co do broni to ja bym był za usunięciem znacznej jej ilości z gry. Zostawiłbym gnaty, strzelby, Vipera, AK, Wintoreza, VLA, RPG i Bulldoga. Resztę wywalić bo psują klimat.
Dokładnie tak.
Broń ograniczyć, bo to nie targ z giwerami do wyboru, do koloru, zostawić podstawowe, a najlepiej w dodatku radzić sobie też tym, "co pod ręką", ale nie wiem, czy to już da radę zrobić (np. łopata, kij, łom, cegły, sztachety itp.

). Jakaś super-giwera (np.minigun) powinna być, ale rzadko i bardzo cenna.
Dodatkowo, jak horror, to horror, czyli więcej mutantów, zwłaszcza pijawek w kamuflażu i nibypsów, z tym, żeby nie były one kuloodporne, a strzał z TOSA, czy Spasa z bliska to powinien łeb urwać i to nie tylko mutantom, do tego intensywne i zabójcze blowouty, takie, żeby trza było się chować w określonych miejscach, albo mieć dużo antyradów), mroczne dni z ulewami i błyskawicami, a jak widno to z kolei mgły, również takie snujące się przy ziemi jak np. tutaj w Kordonie :
http://www.youtube.com/watch?v=skhQsdVyghUmroczna, ambientowa muzyka (Jesper Kyd np.), czasami dynamiczna i odgłosy Zony do tego jak najwięcej "utrudnień" i krwi by się przydało (apteczki słabo leczą i wcale mało ich, także bandaży), a nie , że jesteśmy wszechstronnym supermanem, a jak coś, to zagryzamy kiełbaską i zdrówko też wraca. W ogóle, system leczenia i "naprawiania" ran z FC2 bardzo by się tu chyba przydał, ale to już bardziej w gestii panów programistów z GSC by było raczej, albo może dez0wave team dałby radę.
O odrywanych, czy odstrzeliwanych kończynach już nie wspomnę, bo powiecie, że mnie poniosło

P.S. I jeszcze, co by się naprawdę przydało, a z czym jak do tej pory się nie spotkałem w żadnym modzie.
Raz przespałem się parę godzin na próbę na środku drogi i wstałem jakby nigdy nic rześki i wypoczęty
Więc, mogłoby być, że mogą nas zarżnąć, a mutanty zagryźć i zeżreć podczas beztroskiego snu w naszym kochanym śpiworku, chyba, że się gdzieś dobrze zaszyjemy, bo w byle jakim miejscu to kaplica murowana, albo w najlepszym wypadku nas okradną. Do tego koszmary podczas snu, a nie ptaszki na czerwonym niebie.
To by było coś
