przez Red Liquishert w 23 Cze 2010, 14:49
Od Autora: ,,Nowe Życie'' Opowiada o człowieku który stracił żonę i córkę w wypadku samochodowym. Dwa lata po wypadku dostał cynk od kumpla-Stalkera że koniecznie muszą się spotkać na wysypisku w ,,Zonie''. Reszty dowiecie się czytając opowiadanie. Jeśli będę pisał źle proszę o poprawki w postach. 3,2,1 GO!
Rozdział I Akt I
Była deszczowa noc. Koło godziny 23:34
Wasilij Dimitriow wracał z rodziną do domu z Moskwy gdzie byli u umierającej matki Wasiliego.Mężczyzna miał 1 metr 86cm wzrostu. Był dobrze umięśniony i silny. Jego żona miała 1metr 60cm wzrostu. Była szczupła i miała blond włosy. Córka Reda miała 1metr 41cm wzrostu i też miała blond włosy.
Gdy jechali zatrzymali się na skrzyżowaniu. ,,Zielone Światło!'' Powiedziała Córka do swojego taty. Wasilij ruszył i wtedy stało się coś strasznego... Załadowany Tir jechał szybko...ZA szybko... uderzył w samochód z rodziną. Wasilij wyskoczył z samochodu i Tir o mały włos go nie przejechał. Mężczyzna popędził do zgniecionego samochodu. W środku leżały zmasakrowane zwłoki jego żony i córki. Wasilij miał tylko kilka siniaków a oni....nie żyli. Rosjanin zaczął płakać. Silny mądry twardy mężczyzna płakał jak nigdy...
KONIEC Rozdziału pierwszego.
Jeśli coś źle mi wyszło piszczcie w postach poprawki i uwagi.
Niedługo zapewne napiszę kolejny rozdział.
Dwa Lata Później
Wasilij siedział na kanapie i grał na komputerze w Stalkera Cień Czarnobyla. Po skończeniu grania zajrzał Jak zawsze do skrzynki odbiorczej na WP.Pl i jak się okazało dostał e-maila od starego przyjaciela swego Wieni. Napisał coś o Czarnobylu i że KONIECZNIE musi się tam z nim spotkać. Widać było że e-mail był pisany z pośpiechem. Następnego dnia rano do domu Wasiliego przyszli dwaj twardziele. Mężczyzna podszedł do nich i rozpoczął rozmowę. ,,Dzień Dobry panom'' powiedział a jeden z twardzieli rzekł: ,,Dobry,Dobry... przysyła nas Wienia'' Wasilij w tym momencie zbaraniał. ,,Skąd Wienia wytrzasnął taki twardzieli którzy w dodatku służą jako chłopcy na posyłki?!'' pomyślał. Nie mógł długo się nad tym zastanawiać bo zaraz potem dostał w mordę...
C.D.N
Rozdział III Akt I
Wasilij obudził się w jakiejś ciężarówce chyba i spróbował rozprostować ciało. Jak się kilka sekund później okazało był związany na rękach i nogach ale ust nie miał zatkniętych ani zakneblowanych. Obok niego siedział jeden z twardzieli którzy przyszli do jego domu więc Mężczyzna bez chwili namysłu spytał się go dokąd jadą. Mężczyzna odpowiedział: ,,Na wysypisko w strefie czarnobylskiej.'' ,,Jezu Chryste!!!'' pomyślał Wasilij. Chciał żeby to był tylko koszmarny sen. Zaczął się robić śpiący i zasnął...
Następnego dnia rano godzina 8:56
Ciężarówka zatrzymała się i jeden z Bandytów złapał Wasiliego za węzły i wywalił go z ciężarówki. Mężczyzna zobaczył Wienie związanego i klęczącego na jakiejś stercie śmieci. Wasiliego posadzili zaraz obok Jego przyjaciela. Jakiś Bandzior włączył radio i mówili coś o katastrofie polskiego samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Jeden z Bandytów (chyba ich przywódca) powiedział: Mamy cię Sierżancie Wienia Kaczenko i Ciebie Poruczniku Wasilij Dimitriow! ,,Oooo nieee....'' Pomyślał Wasilij. ,,Skąd on wiedział że byliśmy kiedyś komandosami?!'' i dopiero teraz poznał twarz bandyty...to był Joga. Zbrodniarz jakich mało!!! Wienia zastrzelił jego brata a Wasilij ranił jogę w ścięgno Achillesa. ,,Teraz czas na zemstę!'' Powiedział Joga zastrzelił Wienię strzałem w tył głowy. ,,Zabawimy się w Stalina!!!'' Powiedział Bandzior-Psychopata i wycelował Wasiliemu w tył głowy. ,,Zła się nie ulęknę, Zła się nie ulęknę.." Modlił się w duchu Mężczyzna i wtem usłyszał kilka strzałów i urwane jęki Bandytów. ,,Zabić te ścierwa!!'' Darł się jakiś człowiek w kombinezonie i z Akm/74 w dłoni. Joga uciekł w las. ,,Wstawaj młody!'' Powiedział ów mężczyzna. ,,Hmm ciekawe jak to się wszystko potoczy???'' Myślał Wasilij.
C.D.N
Rozdział IV Akt II
Godzina po wydarzeniach na wysypisku. Około 9:25
Wasilij siedział na krześle w jakimś starym budynku i czekał na przywódcę ludzi którzy go uratowali. Pomieszczenie w którym był było stare i zaniedbane. Po środku pokoju było duże biurko a na suficie był nie działający już wiatrak. W końcu do pokoju wszedł oczekiwany ,,zbawca'' i usiadł po drugiej stronie biurka. -Witaj Poruczniku Dimitriow-powiedział z powagą mężczyzna.
-Nie jestem już żołnierzem-odparł Wasilij.
-Tiaaa... Ale Joga ma to w d**** i dorwie cię choćbyś był i sprzedawcą mięsa o podejrzanej konsystencji-zaśmiał się ,,stalker''(tak kazali siebie nazywać ,,stalkerzy'')
-Noż k**** mać ja przecież nic mu nie zrobiłem!!!-krzyknął na cały głos Wasilij
-Spokojnie sięgnij do NAJDALSZYCH zakątków pamięci i przypomnij sobie.
-Dobra ale to Wienia zastrzelił brata Jogi!
-A kto go dobił?!
-Ja....
-Czyli to TY odpowiadasz za śmierć Michaiła brata Jogi!
-Temu Psychopacie Jodze chyba po**** się kolejność zabijania...
-Nie pomyliła mu się.
-Jak to przecież Wienia tylko go zranił.
-Czyli pomógł TOBIE.
-Dobra jak się stąd wydostać?
-Chcesz zwiewać z Czarnobyla?
-To co mam zrobić żeby pozbyć się Jogi?
-Czytasz w moich myślach. A oto plan: Połączę cię z Majorem Wladimirem Kuzniecovem i przyjmiesz od niego ekwipunek oraz rozkazy.
-Jakie?
-To powie ci Major. Od dziś jesteś znów wojskowym Porucznikiem.
-No dobra...
-Jeśli wykonasz misję zostaniesz Awansowany do Stopnia Kapitana i otrzymasz 12 ludzi oraz zapasy i uderzycie na bazę Bandziorów. Masz PDA i zaznaczoną na mapie Bazę wojskową i wstępne informacje.
Wasilij przygotował się i ruszył do Bazy Wojskowej.
Co go czeka? Jak potoczą się jego losy? Tego dowiecie się czytając opowiadanie ,,Nowe Życie''.
Wasilij spojrzał w dal i zauważył Bazę wojskową.Myślał sobie co zrobi major kiedy go zobaczy. W końcu dotarł do Bazy i przekroczył jej próg. Strażnik go nie zatrzymał ale spoglądał na niego pogardliwym i czujnym wzrokiem. Wszedł do budynku ,,głównego'' bazy i wszedł po schodach na szczyt. Szedł korytarzem i coraz bardziej się denerwował. Miał złe przeczucia. Gdy wszedł do pokoju Majora od razu poczuł na obu stronach głowy lufy karabinów Akm/74
-Zabić go!-Powiedział Major
-Tak Jest!-odpowiedzieli chórem obaj żołnierze
Oba karabiny wystrzeliły w tej samej chwili rozrywając na kawałki czaszkę Wasiljego. Obaj żołnierze i Major śmiali się do rozpuku. Major krzyczał-Obudź się!Obudź się!
-Aaaaa!!!!-Krzyknął Wasilij zrywając się z łóżka.
-Czego się drzesz?!-Powiedział wybudzony z głębokiego snu Method.(xD dop.Autor)
-jaaa...Wasilij obmacał sobie czaszkę dokładnie sprawdzając czy nie jest poraniona.Jedno szczęście nie była.
UWAGA!!! Zmiana Głównego bohatera! Przepraszam za kłopoty
6:23
Red i Soviet siedzieli na drzewie i wypatrywali Wasiljego i Methoda.
-Chyba idą!-Powiedział Red
-Nie.To nibypsy-Sprostował Soviet.
Soviet był wysokim mężczyzną a jego duuuże bicepsy mogły odstraszyć nawet Jogę.Był w stopniu Starszego Sierżanta.
Red zaś był również wysoki ale nie miał takich bicepsów jak Soviet. Był w stopniu Sierżanta.
Z radia wydobył sie głos Sierżanta Methoda.
-Jesteśmy w drodze
-No w końcu!-Powiedzieli chórem Soviet i Red
W oddali zobaczyli zbliżających się Methoda i Wasiljego.
-No jak tam?-Spytał Soviet kiedy Method i Wasilij podeszli do drzewa
-Plan jest taki-powiedział Wasilij-Musimy przejąć tamtą bazę i zdobyć znajdujące się tam dokumenty oraz uwolnić Kapitana Atikabububowicza.
-Ruszam?!-Spytał z zapałem do roboty Red
-Tak.-Odpowiedział Porucznik Wasilij
8:20 Operacja ,,Łeb Hydry'' Faza I
Z radia Sovieta wydobył się głos Methoda:
-Jak tam?-Spytał Method
-Oprócz komarów i nerwów wszystko w porządku-Odparł Soviet
-Dość tych pogaduszek-Powiedział przez radio Kapitan Atikabububowicz
-Kurna to oni już cię uwolnili?!-Spytał ze zdziwieniem Method
-Hehe-Zaśmiał się Red który włączył się do dyskusji
-O cholera kryć się-Krzyknął Wasilij po czym rozległ się huk.
-Ale mi piszczy w uchu!-Zawył Red
Rozpoczęła się strzelanina
Red i Soviet wbiegli na plac w placówce bandytów i Oddali kilka strzałów. Red chybił a Soviet zabił jednego z bandytów. Potem na plac wkroczył Porucznik Wasilij i dwoje jego ludzi. Usłyszeli kilka strzałów z Black Kite i jeden z ludzi Wasiljego padł na wznak.
-To Joga!-Krzyknął Kapitan Atikabububowicz
Red rzucił granat i dwóch bandytów zginęło. Wszyscy rzucili się w kierunku odjeżdżającego samochodu który kierował Joga.
-Kur*a!-Jęknął Red
-Spokojnie. Dostaliśmy pozwolenie na atak na Bazę Bandytów.
dzina 22:56
Bo paru Kilometrach jazdy UAZ-em Drużyna złożona z: Sierż.Reda,St.Sierż.Sovieta,Kpt.Atikobububowicza,Kpt.Wasiljego,Sierż.Methoda i kilku innych wojskowych (razem wszystkich było 12) ruszyli po cichu w kierunku Bazy bandytów. Kiedy dotarli na miejsce zaczęli omawiać plan:
-Dobra Wasilij bierzesz Reda,Methoda,Wątrobę,Ziemniaka,Trupa i Cwaniaka a ja resztę!-Powiedział Kapitan Atikabububowicz
-Ta jest!-Odparł Kapitan Wasilij
Kiedy drużyna Wasiljego szła przez ciemne korytarze Hangaru w którym mieściła się Baza bandytów usłyszeli strzał z Black Kite a Cwaniak zgiął się w pół i padł.
-Kur*a mać celny jest!-Powiedział Trup i spojrzał na martwego kolegę.
-Tiaaa-Powiedział Kapitan
Ruszyli dalej. Nagle wybuchł granat i całą drużynę powaliło na ziemię.
-Ja pierdziu co to było?!-Krzyknął oszołomiony Trup i zresztą zaraz stał się trupem bo jakiś bandyta wystrzelił z Vipera5 i zabił Trupa.
Red wstał wziął swoje GP-37 i ruszył szturmem na Jogę.Wszystkie jego strzały chybiły. Joga wystrzelił z Black Kite i trafił Reda prosto w kolano. Red zawył z bólu i przewrócił się na posadzkę.
-Aaaa..! Ty skurrr...AAaaaa...-Jęczał Red.
Ale po chwili w jego kierunku biegli Ziemniak i Soviet.Ziemniak Dostał od Jogi z Black Kite i zginął. Wasilij Oprzytomniał i wstał na równe nogi. Wziął Berretę i wycelował z ok.pół metra w Jogę.
-Mam pomysł.- Powiedział Joga
-Jaki?!-Odparł z pogardą Wasilij
-Będziemy się pojedynkować.Masz mój drugi Black Kite.Obaj mamy PEŁNE magazynki czyli jakieś 8 nabojów.-Powiedział Joga
-Okej...-Odparł z nie chęcią Wasilij.
FINAŁ ,,Taniec z Diabłem''
Weszli do dużego pomieszczenia i stanęli na przeciwko siebie.
-Zaczynajmy!-Powiedział z niecierpliwością Wasilij
-Pora na Taniec z Diabłem-Zaśmiał się Joga
Rozpoczął się pojedynek!
Obaj wystrzelili po 3 pociski i obaj skoczyli za najbliższe kontenery. Wasilij wychylił się. Błąd. Pocisk Jogi zranił go w ucho. Wasilij szybko się schował i odczekał 5-6 sek. Podbiegł do najbliższego kontenera i sprawdził czy niema gdzieś przy jego pozycji Jogi. Joga nagle wyskoczył ze środka kontenera oddalonego najwyżej na 10-11 metrów od Wasiljego. Joga wystrzelił jeden raz.Trafił. Wasilij dostał prosto w Ramię. Zawył z bólu i na ślepo wystrzelił 3 pociski. Podbiegł do ostatniej pozycji Jogi i na ślepo wystrzelił ostatnie 2 pociski. To był największy i zarazem OSTATNI błąd w jego życiu. Odwrócił się ale zrobił to o UŁAMEK sekundy za późno. Joga wystrzelił ostatnie 3 pociski w pierś przeciwnika a z dziur w kombinezonie Wasiljego wytrysła krew. Wasilij upadł na ziemię i nie myślał już o niczym i zobaczył przed śmiercią tylko wpadającego do pomieszczenia Sovieta który zaatakował Jogę gołymi rękami....to był koniec życia Kapitana Wasiljego Dimitriowa. Ale nie koniec tej opowieści...
FINAŁ II Walka ostateczna!
Soviet lał Jogę z całej swojej nienawiści i siły. Otrzymał bolesną odpowiedź. Joga przywalił mu w nos.Soviet zachwiał się i upadł. Szybko się pozbierał i wyciągnął nóż wojskowy. Joga zaśmiał się i wyciągną swój piękny fiński nóż z rączką zrobioną z rogu renifera. ,,Nie wygląd ma znaczenie!''Myślał Soviet.
Soviet wyprowadził krótki atak. Niecelny. Joga zranił Sovieta w nogę po czym próbował go ukatrupić.Wbił nóż w brzuch Sovieta. Soviet zaczął widzieć podwójnie i przewrócił się. Nóż pozostał w Brzuchu Sovieta. Joga zaczął obszukiwać zwłoki Kapitana Wasiljego. Soviet złapał za rączkę noża i pociągną z całej siły i...Olaboga!! Wyciągnął go! Przygotował go sobie. Joga spojrzał na niego i kopara mu opadła. Soviet rzucił nożem w czoło Jogi. Trafił. Usłyszał chrupot przebijanej czaszki. Joga stęknął i umarł. Soviet usłyszał helikopter. Uśmiechnął się. Wojskowi pytali go czy ktoś jeszcze przeżył.
-Przeżył ktoś oprócz ciebie?!-Spytał Wojskowy
-Sierżant Red Shoahert.Jeden zaginiony.-Odparł Soviet.
I tak oto kończy się ta opowieść. Co później stało się z Redem i Sovietem? Czy Kapitan Atikobububowicz naprawdę zginął??? To już inna historia...
Ostatnio edytowany przez
Red Liquishert 31 Sty 2011, 19:29, edytowano w sumie 7 razy
Bydlę z pana, panie Red