17
mar
Przejdź do komentarzy

Q&A: Pytania konkursowe do W.Noczkina

Czym się Pan kierował,skąd pomysł na taką ciekawa fabułę?

Zawsze staram się wymyślić coś ciekawego na potrzeby danej fabuły, co się zaś tyczy oddzielnych szczegółów… to moje własne obserwacje. W ciągu swojego życia natrafiałem na różnych ludzi, w tym także zajmujących się szemranymi interesami. Stalkerzy to przecież też bezprawny twór – znajdują się w Zonie nielegalnie. Spróbowałem wyobrazić sobie następującą sytuację: zwykli ludzie, nie łotry, nie przestępcy. Ale zajmujący się nielegalnymi interesami, powstaje dziwna sytuacja, dobrzy ludzie prowadzą kryminalny tryb życia. Jak się zachowają? Jakim poczuciem humoru będą się odznaczać? Jakie pojawią się przyzwyczajenia? I jak będą postępować gdy zderzą się z prawdziwym przestępcą, z zabójcą.

Czy tworząc książkę odwiedzał Pan zonę i próbował jakoś rekonstruować swoje pomysły wydarzeń nim zostały przelane na papier?

Nie, tam nie byłem. Ale bardzo wiele czasu grałem w Cień Czarnobyla, geografia Zony mam zaczerpniętą z gry. Można by rzec, że pejzaże w książce opisywałem tak jak wyglądają w rzeczywistości. Sami możecie to sprawdzić, drogi, budynki, mutanty, nawet stado psów, które zbierają się przy dużym drzewie, to wszystko jest w grze.

Czy Zona którą Pan stworzył w swojej książce, jest taką krainą, jaką chciałby Pan odwiedzić, a czy w ogóle chciałby Pan, żeby ona istniała?

Z pewnością nieźle by było gdybym się przeszedł po tym miejscu. Ale bardziej chciałbym się spotkać z ludźmi, których sam wymyśliłem. Z pewnością, byłoby to podobne do spotkania ze starymi przyjaciółmi, których nie widziało się wiele lat. Tak w ogóle, w książkach, które piszę, ludzie ważniejsi od reszty. Bardziej myślałem o nich, niż o mutantach lub anomaliach.

Kiedy wyjdzie następna książka i czy będzie o tych samych bohaterach czy innych?

O ile mi wiadomo, Fabryka Słów zamierza wydać naszą – napisaną wspólnie z Andriejem Lewickim – książkę Czerep mutanta (jest to moja druga książka napisana w ramach serii S.T.A.L.K.E.R., kontynuacja Ślepej plamy). Należałoby coś wytłumaczyć. Do książkowej serii S.T.A.L.K.E.R. wprowadził mnie Andriej. On od dawna pracował z GSC Game World, brał udział w stworzeniu dodatku Czyste Niebo, był jednym z pierwszych autorów serii. Przyjaźnimy się, często piszemy wspólnie, pokazujemy sobie nawzajem swoje książki, radzimy się i tak dalej. Najpierw przeczytałem pierwsze powieści Andrieja, zainteresował się Zoną, pograł w Cień Czarnobyla. Potem, kiedy seria przeniosła się do innego wydawnictwa i zaczęto nabierać nowych autorów, Andriej mnie polecił. Już wtedy myśleliśmy o tom, żeby napisać wspólną książkę, w której byłyby i moje, i jego bohaterowie – Chemik i Garsteczka. Spotkacie ich i w Ślepej plamie, pojawili się w niewielkim epizodzie. Ta trójka – Chemik, Garsteczka i Ślepy – będą głównymi bohaterami książki.

Czy tworząc postać Ślepego inspirował się Pan kimś czy wręcz przeciwnie?

Tworząc swoich bohaterów nie wzoruję się na rzeczywistych ludziach a ich wymyślam. Ale później, gdy ich już wymyślę i żyją u mnie w głowie, zdarza się tak, że ponownie wykorzystuję ich w innych książkach. Ślepego wymyśliłem kiedy pisałem powieść Lichwiarze (rus. Менялы). Ciekawy człowiek, ironiczny, z osobliwym poczuciem humoru. Tak mi się spodobał, że często wykorzystuję tę postać.

Czy znajdując się w Zonie jaką Pan opisuje starałby Pan z niej jak najszybciej uciec (co wiąże się z większym narażeniem na życie), czy wręcz przeciwnie pozostać i próbować dożyć do późnej starości?

Trudno powiedzieć. Kiedy do Zony trafia nowicjusz, zawsze jako pierwsze pojawia się bardzo ważne pytanie: czy przyjmie go Zona? Sam człowiek może bardzo chcieć w niej pozostać, jeżeli jednak Zona go nie przyjmie to żadne życzenie mu w tym nie pomoże. Co się zaś tyczy mojego życzenia… przecież nie jestem już młody, mam rodzinę, zobowiązania wobec innych ludzi. Gdyby tego wszystkiego nie było, to najprawdopodobniej spróbowałbym pozostać w Zonie. Gdyby na to pozwoliła :)

Wolałby Pan walczyć z kaczką wielkości konia, czy setką koni wielkości kaczki?

Jestem bardzo pokojowo nastawionym człowiekiem i z nikim nie chcę walczyć. O ile mi wiadomo, kaczki i konie też nie należą do zbyt agresywnych zwierząt :) Tak więc jest mi trudno wyobrazić sobie taką scenkę.

Czy inspirował się Pan jakimiś ludźmi tworząc bohaterów książki, np. postać Ślepego?

Już odpowiedziałem na to pytanie nieco wcześniej. Wszyscy moi bohaterowie są wymyśleni i następnie tym żyją ze mną. Czasem zastanawiam się jakby moje postacie postąpiłyby w tej albo innej rzeczywistej sytuacji. Kostik najprawdopodobniej poszedłby na Majdan.

Co pana natchnęło żeby napisać taką interesującą i ciekawą książkę akurat w takim klimacie?

Przede wszystkim, chcę podziękować za taką opinię o mojej książce. Autorowi zawsze jest przyjemnie gdy jego praca podoba się czytelnikom. Co się zaś tyczy natchnienia… znowu wskażę moją poprzednią odpowiedź. Gdyby mi się nie spodobały książki Andrieja Lewickiego, nie zacząłbym grać w Cień Czarnobyla, gdyby nie spodobała mi się gra, to nie zacząłbym pisać. Gra wyszła doskonała – bardzo żywa i realistyczna. Myślę, że gracze mnie zrozumieją :) pożyłem w świecie gry, oswoiłem się. Poza tym, ujrzałem widoki z mojego dzieciństwa, przecież w Strefie Czarnobylskiej są zakonserwowane widoki z roku 1986. To wszytko razem, chyba mnie i natchnęło.

Co było ucieleśnieniem Pańskiej weny i jak pomogło to radzić sobie z przeciwnościami życia, podczas pisania?

Tak więc kontynuując odpowiedź na poprzednie pytanie – zobaczyłem znajome widoki, pożyłem życiem swoich bohaterów. Ogólnie rzecz biorąc to zawsze pomaga. Kiedy w życiu zdarzają się jakieś niedobre rzeczy, wiem, że piszę dobrą książkę. Z jednej strony, jest mi trudno rozwiązać jakiś problem, z drugiej jednak wiem, że wcześniej czy później problemy znikną a książka zostanie.
W końcu moim bohaterom ciągle jest pod górkę w porównaniu do mnie. Oni sobie radzą więc i ja sobie poradzę :)

Przyjmijmy, że Czarnobylska Zona z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a rzeczywiście istnieje. Czy nie uważa Pan, że byłaby ona zagrożeniem dla świata zewnętrznego? Na pewno znalazłby się jakiś stalker (lub cała frakcja) chcący sterroryzować świat zewnętrzny, posiłkując się doświadczeniem z Zony oraz artefaktami itd.

Tak, oczywiście. Ludzie są różni. Wśród nich zawsze znajdą się i tacy, którzy korzystają z każdych narzędzi żeby osiągnąć swój cel. A tak przy okazji, jeżeli w Polsce opublikują Czerep mutanta, to w pierwszej części opisana jest właśnie taka sytuacja.

Czy chciałby pan aby na podstawie pańskiej książki powstała adaptacja filmowa?

Tak, chciałbym. Ciekawie byłoby spojrzeć na swoich bohaterów cudzymi oczyma. W tym przypadku, oczami reżysera filmu.

Czy chciałby pan żyć w świecie opisanych w pana książkach?

Napisałem ponad dwadzieścia książek i w nich opisane są różne światy. Przy czym światy niebezpieczne, dziwne, niezwykłe. Żyć w wielu z nich byłoby bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem. Z pewnością nie chciałbym w nich żyć zawsze. Ale je odwiedzać, byłoby ciekawie rzucić okiem na te światy.

Jak Pana zdaniem wyglądałoby uniwersum Stalkera, gdyby w Czarnobylu nie wybuchła elektrownia?

Już wspominałem książkę braci Strugackich pt. Piknik na skraju drogi. Tam jest Zona nie związana z Czarnobylską elektrownią atomową. Tyle, że nie ma tam mutantów a reszta jest bardzo podobna. Człowiekowi potrzebny jest zaczarowany las, żeby się sprawdzić. Uniwersum stworzone przez studio GSC Game World, okazało się odpowiednim do tego miejscem. Gdyby go nie było, to potrzebowalibyśmy jakiegoś innego miejsca. Ono było inne na zewnątrz ale klimat niebezpieczeństwa i cudów pozostałby dokładnie taki sam.

Jak wiadomo, każdemu pisarzowi czasami brakuje weny lub chęci. Co Pan robił w razie ich braku?

Nie wiem jak mam odpowiedzieć. Praktycznie nie miewam takich chwil. Pamiętam, że wcześniej one się zdarzały ale teraz to zajęcie jest moim zawodem. To praca. Przecież nie zapytacie księgowego co on robi jeżeli nie ma ochoty by popracować? :) Zdarza się, że czuję, że tekst mi nie wychodzi. To znaczy, ze napisać oczywiście mogę ale kiepsko to wychodzi. Wtedy staram się oderwać się. Obejrzeć dobry film, poczytać coś ciekawego, pograć w grę komputerową lub po prostu się przejść po parku. Ale to nie trwa długo – wpada jakaś nowa myśl, którą można wykorzystać w książce i wtedy spieszę się do komputera, żeby jak najszybciej pisać dalej.

Jaki jest Pana ulubiony film?

Nie mogę wymienić jeden jedyny film. Istnieją filmy do których wracałem już kilka razy. Na przykład, Troja, Willow, Przekręt.

Czy kiedykolwiek, inspirował się Pan jakąś Kobietą?

To stale ma miejsce :) I mam nadzieję, że nigdy nie ustanie. Kiedy widzę piękną kobietę, to mnie jakoś rozpala, pomaga w fantazjowaniu. Z pewnością wszystkie piękne kobiety muszę uwzględnić jako współautorki… ale na okładce książki jest zbyt mało miejsca.

Czy ma pan zamiar napisać więcej książek ale nie z serii S.T.A.L.K.E.R.?

Sporo napisałem spoza serii S.T.A.L.K.E.R. i nadal tym się zajmuję. Na przykład, wkrótce ukaże się moja książka Wektor zagrożenia (rus. Вектор Угрозы) na podstawie przyszłej gry Survarium, a obecnie piszę fantasy. Z rycerzami, potworami i pięknymi damami.

Na kim wzorował Pan tak świetna postać, jak Ślepy? Bardzo podobały mi sie fragmenty, których czasem w ksiażkach brakuje, a które wskazują, ze główny bohater wcale nei jest najinteligentniejszy z grupy, i nawet typowy osiłek moze być mądrzejszy od niego :)

Tak, staram się pisać o istniejących ludziach, którzy zawsze mają jakieś braki lub słabości. W Ślepej plamie nawet przetrwać i uratować przyjaciół bohaterowi pomagają jego braki fizyczne – jest daltonistą. On nie jest bohaterem, nie Supermanem, jest jednym z nas.
Wyżej odpowiadałem jak powstają bohaterowie. Ślepy pojawił się w 2003 roku kiedy zacząłem pisać powieść Lichwiarz (rus. Меняла), od tamtej pory jest stale ze mną.

Czy gdyby Pan wygrał na loterii i był “ustawiony” na całe życie, cy nadal by Pan pisał książki?

Koniecznie! Ale pisałbym tylko to, co mi się podoba. Obecnie zdarzają się czasem sytuacje kiedy należy pracować z tematem, który nie jest aż tak ciekawy, a to co się chce przychodzi odkładać na przyszłość. To jednocześnie nie oznacza, że napiszę kiepsko. Lubię swoją pracę, podoba mi się wymyślanie ludzi i historii. Ale mimo wszystko bywa tak: pojawia się jakiś pomysł, pragnę napisać o tym natychmiast, ale mam umowę z wydawnictwem, ze wskazanym terminem oddania książki. Wypada wieć wykonać zlecenie a ciekawy temat czeka na swoją kolej.

Jak Pan myśli – czy uwzględnienie politycznego znaczenia Stalkerowskiej Strefy byłoby dobrym motywem przewodnim powieści political-fiction?

Tak, z pewnością, można by było wymyślić coś w tym rodzaju. Ale nie przepadam za taką tematyką. Jak się mawia: “polityka jest brudna”.

Jak pan sądzi, jeżeli Zona jaką znamy ze S.T.A.L.K.E.R. – a istniałaby naprawdę to czy stalkerom wraz z pomocą protestantów z Majdanu udałoby się wywalczyć suwerenność Strefy i wyznaczenia terenu jako nowe państwo?

To mało prawdopodobne. Zona powinna być własnością całej ludzkości, bo jest zbyt unikatowa by była czyjąś własnością. Ponadto naród Zony potrzebuje kiełbasy i wódki a to z kolei produkują poza jej obszarem :) No i do tego jeszcze kwestia dogadania się Powinności z Wolnością? Już prędzej Zona przeobrazi się w dziesiątkę państw niepodległych, które stale będą kłócić się, zawierać rozejmy, by potem znowu się pokłócić i tak w kółko.

Czy gdy był Pan dzieckiem myślał Pan o pisaniu książek,opowiadań itp?

Tak, był taki okres kiedy pisałem w zeszycie opowiadanie o kosmicznych przygodach, o innych planetach. Ale wtedy pasjonowałem się wieloma rzeczami, i uczyłem się grać na gitarze, i rysowałem.

Gdyby istniała prawdziwa zona, jaką znamy z gry i jej skarby – artefakty. To czy chciałby się pan wcielić w Stalkera? Poszukiwacza artefaktów czy też do oddziału do walki z rozrastającą się zoną?

Teraz jest mi trudno wyobrazić siebie jako stalkera. Kiedy byłem młodszy, z pewnością mógłbym zająć się poszukiwaniem artefaktów.

Skąd wziął się w książce pomysł dotyczący noosfery i efektu Ślepej Plamy. Czy kierował się pan czymś przy tworzeniu fabuły, czy też powyższe pomysły to tylko i wyłącznie fikcja literacka na potrzeby książki.

To nie ja wymyśliłem przebicie noosfery :) Jest to część pomysłu zaczerpnięta ze świata gry, stworzonego przez studio GSC Game World. A Ślepa Plama to już mój wynalazek. Detektywistyczna część fragmentu fabuły. Trzeba było wykorzystać tę okoliczność, że w grze stale patrzymy na ekran PDA, a z tego korzysta przestępca.

Czy wziąłby pan udział w projekcie Dmitrija Głuchowskiego Uniwersum Metro 2033?

Tak, kiedyś to pytanie było omawiane. Ale wtedy nie dogadałem się z redakcją. To był właśnie ten przypadek gdy mogłem podjąć się pracy ale chciałem pisać co innego. S.T.A.L.K.E.R. podobał mi się bardziej.

Czy był pan kiedyś w zonie, jeśli tak to czy chciałby pan tam kiedyś jeszcze wrócić?

Nie, nie byłem. Może kiedyś pojadę na wycieczkę.

Jak samopoczucie?

Dziękuję. Jakie teraz może być samopoczucie… śledzę wydarzenia na Ukrainie, martwię się. Cała reszta nie jest aż tak ważna.

Skąd pomysł na postać Dietricha van der Meera?

Sam nie wiem jak się wymyślają bohaterowie. Nagle gdzieś wewnątrz mnie powstaje inny człowiek, zupełnie do mnie nie podobny. Tak właśnie powstał van der Meer. Mieszkam w Niemczech, dlatego on jest Niemcem. Z pewnością jego postać składa się z moich wrażeń o niektórych osobach, które spotkałem w Niemczech.

Czemu wybrał pan akurat Zonę a nie jakieś inne miejsce na Ukrainie?

Dlatego, że pisałem książkę dla serii S.T.A.L.K.E.R.. Jak już mówiłem, w pierwszej części książki Czerep mutanta akcja nie toczy się w Zonie, a w niedużym mieście na Ukrainie. Jeżeli książkę opublikują, to sami będziecie mogli przekonać się, że piszę nie o Zonie, a o innym miejscu.

Jak spędził Pan dzień w którym wydarzyła się katastrofa w Czarnobylu?

To było dawno i już nie pamiętam czym dokładnie wtedy się zajmowałem. Przede wszystkim najpierw nie wiedzieliśmy, co się wydarzyło, ukrywano przed nami prawdę. Potem zaczęły docierać różne plotki ale u nas w Charkowie nic się nie zmieniło, życie toczyło się jak zwykle.

Czy w piekle Strefy jest miejsce na kolejną anomalię – Boga? Czy ma On tam czego szukać?

W Zonie wszystko może się wydarzyć. Szczerze mówiąc, książka braci Strugackich Piknik na skraju drogi jest także o tym – o poszukiwaniu Boga, ta książka jest w zasadzie o wszystkim ale o tym także.

Q&A: Pytania konkursowe do W.Noczkina5.052

informacje o wpisie:

Glaeken
autor:
Glaeken

ocena wpisu:

VN:R_U [1.8.0_1031]

Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
  • Czarnobyl – 1000 mil w Zonie
    Przedstawiamy relację z wyprawy do Zony, którą odbyli nasi użytkownicy - Seek-n-Explore i Lehoslav. Dziękujemy za ciekawe materiały i życzymy powodzenia w [...]
  • ANTYMIR – Zona zupełnie od nowa
    WKŁAD W ZONĘ Twórczość Andrieja Lewickiego czytelnicy z Polski znają dość słabo a to za sprawą tylko jednej wydanej w naszym [...]
  • Kroniki Zony: Stalkerska Sieć i PDA
    STALKERSKA SIEĆ Stalkerska Sieć — lokalna sieć komputerowa Zony do której podłączone są urządzenia PDA wszystkich stalkerów. Twórcy Stalkerskiej Sieci Po raz [...]
  • GajgerW « 4 grudnia 2017, 10:32
    To już tyle lat :)
  • 19 « 3 grudnia 2017, 13:53
    Wygląda obiecująco
  • 19 « 3 grudnia 2017, 13:50
    Bardzo dobrze opowiedziana historia
  • 19 « 3 grudnia 2017, 13:47
    Część z walką z “niedźwiedziem ” wygląda nieźle w tym śnieżnym otoczeniu
  • HuczuL « 27 listopada 2017, 19:00
    Polecam, MISERY to istne cudo w dziedzinie modyfikacji Stalkera!
  • Witajcie w dżungli...
    Witam wszystkich na nowym Stalker.Reactor! Po kilku miesięcznej przerwie wracamy do sieci wraz z now...