2
gru
Przejdź do komentarzy

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci

„Zew Prypeci” to już trzecia odsłona jakże doskonałej serii gry S.T.A.L.K.E.R., zapowiedziana w kwietniu 2009 roku i po dość krótkim czasie wydana ( jeśli mamy patrzeć na pozostałe części – „Czyste Niebo” było parę razy przekładane, a sam „Cień Czarnobyla” powstawał od… 2002 roku (!), choć sam silnik X-Ray był już tworzony gdzieś rok lub dwa lata wcześniej). Wielu, naprawdę wielu fanów serii bało się zakupić produkt po takim niewypale, jakim było „Czyste Niebo”, wielu nie chciało kolejnego, odgrzewanego kotleta. Czy krótki czas produkcji gry negatywnie wpłynął na jakość? Czy przestarzały silnik „daje radę”? Czy opłaca się zagrać w trzecią część S.T.A.L.K.E.R.’a?

Na początek…

Gra tradycyjnie zaczyna się od intra, które – nie ukrywajmy – nie jest niczym ciekawym. To po prostu slajdy z „brudną” otoczką, które nie mogą konkurować ze świetnymi cut-scenkami, które mieliśmy w poprzednich częściach. Zakończenie jest wykonane tak samo, lecz to, co się nam w nim ukaże jest zależne od tego, jak graliśmy (coś jak w Gothic 3).

Zniszczony most w Zatonie

Zniszczony most w Zatonie

Tak czy siak, intro w ładny sposób streszcza historię i przeszłość m.in. Striełoka oraz mówi, kim jesteśmy, jaki mamy cel, po co przybiliśmy do Zony. W nowym S.T.A.L.K.E.R.’ze jesteśmy całkiem inną postacią – majorem Diegtiariowem, specjalnym agentem wysłanym przez SBU w sprawie odnalezienia zniszczonych helikopterów wojskowych oraz ewentualnie ocalałych. Operacja przeprowadzana przez owe helikoptery posiadała kryptonim „Tor Wodny”, i jak widać zakończyła się fiaskiem. Reszty fabuły nie zdradzę – po prostu sami jej doświadczcie.

Żegnaj stara Zono!

Wszystkie stare lokacje z poprzednich części zostały odłożone na bok – po prostu stworzone nowe, większe. Czy to dobrze? Jak najbardziej! Właściwie mamy trzy ogromne lokacje, ale oprócz tego mamy podziemia prowadzące do Prypeci oraz jedno laboratorium, co daje nam 5 lokacji. Niby mało, lecz wielkość map w zupełności to wynagradza.

Klimatyczny zachód słońca

Klimatyczny zachód słońca

Pierwszą lokację, jaką odwiedzimy to Zaton i tutaj rozpoczynamy grę z odrobinę lepszym wyposażeniem, niż w poprzednich S.T.A.L.K.E.R.’ach, ale to wcale nie znaczy, że będzie łatwiej. Pierwszym ważnym miejscem będzie wrak statku, to coś na wzór wioski w Kordonie z „Cienia Czarnobyla”. W większości to mocno bagienny teren i mocno obfity w różnorakie anomalie. Miejsce jest bezpieczniejsze dla mniej doświadczonych stalkerów i większości takich tutaj spotkamy.
Opuszczoną stację kolejową Janow odwiedzimy troszkę później, gdy fabuła „popchnie” nas do przodu. Znajdziemy tutaj bazę stalkerów oraz dość sporą Fabrykę Jupiter, ale ją odwiedzimy w swoim czasie.

Prypeć potrafi zachwycić szczegółowością

Prypeć potrafi zachwycić szczegółowością

Po przeczytaniu nazwy gry, można by domyślać się, iż akcja ma głównie rozgrywać się w Prypeci – po części jest to prawda, aczkolwiek by tam się dostać trzeba się bardzo natrudzić, co sprawia, że Prypeć dla gracza będzie wyjątkowym miejscem. Miejscem, które warte będzie wszystkich starań nałożonych, by do niej dotrzeć.
Prypeć jest dosłownie miastem duchów, w niczym nie jest podobna do Prypeci z „Cienia Czarnobyla”, co właściwie mnie cieszy, gdyż tam było zwykłe pole bitwy i masa Monolitian. Oczekiwałem zdewastowanego, opuszczonego miasta – Prypeć takim miejscem jest. GSC postarało się, by przykuć gracza do monitora i poczuł lekki dreszczyk. Nową Zonę odwiedza się naprawdę przyjemnie, osobiście większość czasu spędziłem na eksploracji. Stara Zona chyba została już pożegnana na stałe… Chyba.

Promieniowanie, artefakty, anomalie… czyli po staremu.

Tak samo, jak w poprzednich dwóch częściach gry mamy tutaj artefakty – sposób na zarobek każdego stalkera w Zonie. Ich szukanie oraz zdobywanie jest rozwiązane w taki sam sposób, jak odbyło to się w „Czystym Niebie” – posiadamy specjalny detektor, który w anomalii wykrywa nam artefakt. Mamy dostępne trzy rodzaje detektorów: pierwszy nakierowuje nas poprzez „pikanie”, więc musimy odrobinkę się natrudzić, by zdobyć artefakt. Drugi jest już bardziej zaawansowany i pokazuje kierunek, gdzie znajduje się artefakt. Natomiast trzeci pokazuje dokładną lokalizację artefaktów. Do zdobycia jest jeszcze jeden – specjalny – detektor, ale go już odkryjcie sami.


Stalker szukający anomalii

Stalker szukający artefaktów

W „Zewie Prypeci” mamy takie same anomalie, co w poprzednich częściach, gry aczkolwiek są one troszkę inaczej wykonane. Natrafić można na różne „mini-wulkany”, albo kilkunastometrowe kratery w ziemi wypełnione anomaliami i artefaktami. Wygląda to bardzo ciekawie, choć i jest to z jednej strony ułatwienie, gdyż wiadomo, gdzie jest skupisko anomalii – niestety nie spotkamy ich ot tak sobie na drodze, jak to było w poprzednich S.T.A.L.K.E.R.’ach.

Troszkę majsterkowania

Powrócił również system ulepszania broni, kombinezonów oraz… hełmów lub masek gazowych! Tak, to nowość, bo teraz poza kombinezonem mamy do wyboru również maski gazowe lub inny przedmiot ochraniający głowę. Możemy je spokojnie łączyć z kombinezonami, które nie mają zintegrowanych osłon na głowę.

Ulepszony detektor w akcji

Ulepszony detektor w akcji

Wracając do ulepszania… nie wszystko da radę od razu ulepszyć tak, jak chcemy. Musimy znaleźć dla naszego mechanika odpowiednie narzędzia, których są trzy sztuki i każde odpowiadają za inny stopień modyfikacji – oczywiście bez oddania wcześniej prostszych narzędzi, nie możemy pozwolić sobie na modyfikacje od razu „trzeciego stopnia”. Nawet, gdy już wszystkie opcje ulepszenia są dostępne, to i tak musimy dokonywać wyborów między jedną instalacją, a drugą, a czasami takie wybory są ciężkie, gdy najchętniej chciałoby się mieć obydwie rzeczy na raz…

Poza główną fabułą…

…mamy po prostu doskonałe w każdym calu zadania poboczne, które są największym plusem tej produkcji. W sumie jest ich 70, a ukończenie zajmuje spory kawałek czasu, są różnorodne, ciekawe, nie są tak proste. Aż dziw, że GSC dopiero w tej części zaimplementowało taki pomysł. Twórcy postarali się o ciekawe zrealizowanie większości zadań, by były możliwe do ukończenia w różny sposób, który zależny będzie w całości od gracza.
Zew Prypeci zajął mi około 25 h niesamowitej i klimatycznej rozgrywki, a to wszystko dzięki uzupełnieniu gry tak świetnymi zadaniami pobocznymi, jak i głównymi, które wraz z postępami w grze nabierają tempa i dynamizmu. Po ukończeniu fabuły twórcy przewidzieli dla nas tryb „Freeplay”.

Stare pomysły i nie tylko!

Zadania poboczne są pełne smaczków

Zadania poboczne są pełne smaczków

Przede wszystkim, co od razu się rzuca w oczy to nowy interfejs do którego dodane są 4 sloty na przedmioty „szybkiego użycia” dzięki skrótom klawiszowym (domyślnie od F1 do F4). Rozwiązanie bardzo miłe i przydatne, gdyż możemy przypisać niemalże każdy przedmiot . Prócz tego doszły tzw. „Achievementy” czyli odznaki za różne osiągnięcia. „Achievementy” pojawiają się również w multiplayerze (w którego niestety za bardzo nie mogłem pograć z racji kiepskich pingów…). Ciekawostką jest też nowe nastawienie frakcji do siebie. Wolność i Powinność nie są już tak nieprzyjacielscy i mają wspólną bazę i w sumie na tym się kończy, bo poza bazą nadal panuje między nimi wojna. Bandyci o dziwo są do nas nastawieni neutralnie. Przez tą nieobecność Striełoka w Zonie strasznie dużo się zmieniło…


Walka z Zombie

Walka z Zombie

Dawno temu w okolicach roku 2004-2005 była mowa o dodaniu do gry takich mutantów, jak Burer oraz Chimera. Nieoficjalne były one w Cieniu Czarnobyla, lecz prawidłowo zaimplementowane do kodu zostały dopiero w tej części. Co zostało zmienione? Właściwie nic, poza paroma drobiazgami. To, że w grze jest Chimera przełknę, bo czasami walka jest wymagająca i ciekawa, ale po czasie po prostu irytuje swoim skakaniem… Burer według mnie jest porażką… marnuje się na niego masę amunicji, jest wkurzający, irytujący, śmieszny, nie pasuje do klimatu gry. Wszystko byłoby ok, gdyby był odrobinę słabszy oraz nie przesadzał z wyrzucaniem broni (szukanie swojej super pukawki, to nie jest fajna sprawa…)
Spodobały mi się wstawki filmowe wygenerowane na silniku gry. Podobne rzeczy mogliśmy ujrzeć również parę lat temu, a teraz w końcu weszły w życie. Nie są może to jakieś skomplikowane wstawki, ale rekompensują one choć trochę kiepskie intro oraz outro.
Mamy nawet nowy system autozapisu. Świetnie się sprawdza, robi dużo save’ów (w odpowiednim miejscu oraz czasie) i jest przydatny dla zapominalskich, którym umyka z pamięci stuknąć F5. ;)


Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci4.5514

Strony: 1 2

informacje o wpisie:

xKoweKx
autor:
xKoweKx

ocena wpisu:

VN:R_U [1.8.0_1031]

Rating: 4.5/5 (14 votes cast)

43 odpowiedzi do Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci


dorian
02.12.2009, 15:14

Niedawno grę zacząłem i jestem jeszcze dopiero w Zatonie, ale zgadzam się całkowicie z Kowkiem. Gra od początku “rządzi” i widzę, że zapowiada się wspaniale. Czuć od razu prawdziwą wolność w działaniu i olbrzymie przestrzenie. Walki z wrogiem i mutantami na poziomie mistrz naprawdę ciężkie. Klimat miazga!
xKoweKx – bardzo dobra i rzeczowa recenzja, dzięki.

Kontroler
02.12.2009, 15:47

Bardzo dobra recka! Wysoki poziom ta z cd-action się chowa! A ja nie tracę czasu i lecę do zony :)

Czipi
02.12.2009, 18:12

Ja se jeszcze poczekam. :P
A co do samej recenzji to OK, jeśli chodzi o gre to już sam to sobie mówiłem, że to będzie najlepszy stalker. :D
Wkurzająca może być sprawa z nieznikającymi ciałami mutantów… mam nadzieję, że nasi wspaniali moderatorzy i użytkownicy coś na to poradzą. ;)

Wojxar1
02.12.2009, 19:26

Witam wczoraj przeszedem S.T.A.L.K.E.R.-a a oto co mam do powiedzenia o nim: zgadzam się z recenzją że gra jest zaje^%$&!
,niesamowity klimat,mutanty(nareszcie) wymagające,dobrze zrobione emisjie(szczególnie mi sie spodobało to że po emisji mogą być nowe artefakty).Ale…Ale,Ale,Ale…. szczerze mówiąc to spodziewałem się czegoś więcej.Nowych mutantów i tak jak było w opisach, wielu mutantów. No ale niestety, burer to całkowita porażka, chimer jest wkur%&$*#%@, a pijawka jak mnie raz złapie to sie nie może odessać. Główny wątek króciuteńki, na czym się szczególnie zawiodłem, a zamawianie przedmiotów jest troche nie na miejscu, gdzyż powinno być w Prypeci a nia na początku gry!!!. i Tak dzięki temu zamawianiu, do drugiego helikoptera nosiłem na sobie egzoszkielet i jak dla mnie najlepszy karabin w grze!!!.A więc dla zagorzałych fanów serdecznie polecam, ale dla graczy którzy grajo w to pierwszy raz, i poprzednie częsci im się nie spodobały to na tym zawiodoł sie jeszcze bardziej(tak jak ja A;e i tak gdyby to była nnajgorsza świata moim obowiązkiem było kupić tą grę).W skrócie gra fajna.(dosyć)

djcycu
02.12.2009, 19:57

burer to porazka i kielon dla recenzenta sie nalezy :) nie wiem jak na mistrzu ale na stalkerze mozna go zalatwic z noza i pukawka nigdzie nam nie zginie :) co do burera jeszcze to skopali X8 w ktorym ten caly zakapturzony niewypal moze nas zatluc nawet wtedy kiedy nie mamy z nim kontaktu wzrokowego… to po prostu zenada ale do przelkniecia :)

Grassman0
02.12.2009, 23:01

Ja jak pierwszy raz z burerem walczyłem to cały czas miałem wrażenie ,że to Yoda ze Star Wars był:) No bo co by nie pisać to tą swoją mocą “wywija” jak jakiś jedi,ubranko z kapturem też ma podobne, z wyglądu i mordy trochę też do Yody podobny… he he:P. Brakowały by tylko, żeby jeszcze mieczem świetlnym machał xD

Astar12
02.12.2009, 23:20

Trudno to raczej nazwać recenzją, bliżej temu do peanu, jaką to cudowną grę mamy. Zasadniczo nowy stalker nie jest zły ale za rewelację to go trudno uznać.

per-kac
03.12.2009, 14:45

Ta recenzja za bardzo go chwali, ale recenzja w CD-Action byla bardzo krytykująca. Trzeba wyciągnąć jakąś średnią.

xKoweKx
03.12.2009, 15:34

per-kac, każdy ma inny gust. :)

per-kac
04.12.2009, 19:14

Matematyczny XD

Konrad
04.12.2009, 21:07

Witam. Ogólnie recenzja super, zgodzę się ze wszystkim oprócz zdania na temat burera. Ja tam lubię takie trudne wyzwania i jest to miłe urozmaicenie.
Poza tym zauważyłem 2 błędy: po pierwsze Skadowsk nie leży na mapie “Okolice Fabryki Jupiter”, po drugie podpis pod pewnym screenem “Stalker szukający anomalii”, ale chodzi chyba o szukanie artefaktów :P
Ale recenzja super. Gratulacje xKoweKx :)

xKoweKx
04.12.2009, 22:25

Hah! :D No, tak, anomalii. :) Hehe, drobna pomyłka. :) Poprawione, dzięki. :)

Yasiamaru
06.12.2009, 11:09

Super recenzja naprawdę czapki z głów lecz szczerze z ręką na sercu mogę przyznać że według mnie i tak najlepszy wciąż jest cień czarnobyla .
Przyznam że ” Zew ” ma swoje chwile chwały ( szczególnie na max detalach ) lecz nie ma tego czegoś co czułem w pierwszej części tam wydawało mi się że postać jest dosłownie nikim i od kota staje się weteranem zony , tu tego nie odczułem , jak dla mnie gra 8 na 10 .

SilverRock
06.12.2009, 20:40

Zgadzam się z Kontrolerem.
Recenzja jest dużo ciekawsza niż z CD-Action.

Jak dla mnie:
8 za wygląd;
9 za treść;

Ocena recki ogółem: 8+

stalker51
07.12.2009, 18:53

Recenzja naprawdę dobrze napisana aż miło było przeczytać ;)
A co do samego stalkera to nie napisze o nim nic ponieważ jeszcze go nie kupiłem, ale jak wiadomo zbliżają się święta…

Czipi
08.12.2009, 21:28

Ja osobiście jestem zagorzałym fanem i napewno zew prypeci mi się spodoba, co do grafiki nie mam dużych wymagań, zawsze grałem na najniższych, ale płynnie więc już się przyzwyczaiłem do słabej, a teraz komp nowy bedzie na święta i grafa z minimum na maks wskoczy. :D

Bunch
09.12.2009, 10:55

A ja się NIE ZGODZĘ z kilkoma rzeczami.
Przepraszam, ale fotorealistyczna grafika?!
Wprowadzenie wszystkich pomysłów w życie? – nie wszystkich (a planowana jazda pojazdami? Osobiście podoba mi się, że trzeba chodzić wszędzie bo to dodaje klimatu i w pełni eksplorujemy Zonę).

Szkoda też, że twórcy nie zrobili rewolucyjnego dodatku, poprzez poprawę paru rzeczy, jak np. naboi które nie byłyby już brzydkimi teksturkami, czy dodania nowego silnika. Ale… to jest DODATEK, a nie gra z cyferką “2″ w tytule, więc wybaczalne.

hydro007
19.12.2009, 18:55

STALKER wymiata;takiego klimatu nie ma zadna inna gra dla mnie…co do grafiki to to;FOTOrealizm to chyba bardziej chodzi o to ze te miajsca w grze sa naprawde w prypeci i odziwo jak sie oglada zdjecie z miasta to w grz sie o wiele nie roznia chociaz stalker grafike ma srednia;no i zawsze milo ze sie chodzi po miejscach ktore rzeczywiscie istnieja :))co do wspomnianego YODY von burera i innych chimer….to dzieki nim duzo czes gry przechodzi sie z nozem w reku bo noz eliminuje najszybciej wszystkie mutanty
Jedyny minus to taki ze jest krótka

bezimienny4
24.12.2009, 8:39

Wczoraj poszedłem kupić Shadow of Chernobyl, ale go nie było, STALKER CS odpadał (miałem), został tylko Zew Prypeci, nie zwlekając kupiłem.Nie zacina mi się nigdzie, tylko w wodzie czasem przycina.Jestem jeszcze w Zaton’ie ale gra jest świetna.Co prawda, nie podoba mi się brak frakcji i tak dużo pól promieniowanie (z tym heli to musiałem wydać z pięć leków przeciw promiennych).Mutanty są wszędzie, najlepsze są jednak pijawki, ukrywają się w trawie i…bach (przynajmniej u mnie).

Bloobik
25.12.2009, 7:39

W Media Markt Zew Prypeci kosztuje 99 zł :) mam od wczoraj (poprosiłem mikołaja na prezent ;) i zaraz zabieram się za zabawę. Jak na razie irytujący jest dla mnie aktywator gry, bo muszę pamiętać, aby zdeaktywować grę przed przeinstalowaniem windy bo jak aktywator mi oznajmił – zostało mi 0 aktywacji :/ nie wiem co będzie jak jednak wywalę windę i zapomnę o dezaktywacji, ale chyba jakoś wolę nie ryzykować.

bezimienny4
25.12.2009, 11:29

99 zł ?! Ja wydałem 119.90 ! Heh, ale jestem głupi, po co szedłem do empika ? xD

monolit1935
26.12.2009, 19:25

recka fajna, fajnie się czyta ja w sumie dał bym 8+
ogólnikowo:
audio 9
grafa 6
grywalność 8
to jest oczywiście moje zdanie

festi
30.12.2009, 10:15

Mam stalker zew prtpeci ale nie moge znaleść punktu B-28

sacharov_900
23.01.2010, 12:37

djcycu, to w X8 jest jakiś burer?

sacharov_900
23.01.2010, 12:38

Bo ja tam spotkałem tylko 2 snorki i stado gryzoni.

chvdy
22.02.2010, 3:04

W Zewie Prypeci każdy mutant został stworzony tak, żeby walczyć z nim sposobem… Burer jest jednym z ciekawszych, bo trudno się strzela kiedy karabin ucieka od Ciebie najdalej jak się da. Nóż załatwi sprawę, a karabin się znajdzie. Dobrze zrobione AI mutantów (szybko się nauczyły, że gracza najłatwiej uszkodzić w wodzie :P)

Svarog
12.03.2010, 12:21

Szok. Wielkość? A mi się gra wydała jakaś za mała i klaustrofobiczna. Kończę ją o wiele szybciej od S.O.C., starając się wyrywać każdą możliwą misję poboczną. Czy my graliśmy w tą samą grę? Zgodzę się, że CoP jest super, ale jest tego stanowczo za mało, w szczególności, że jest to do cholery 3-cia część, dla graczy rozbestwionych modami do poprzednich 2 :)

Racja że bruer psuje klimat. Chimera… W sumie czemu? Nie jest taka śmieszna, ciężko się jej przyjrzeć, bo jest szybka i najpierw się strzela, a potem przygląda. Z resztą poluje na nią się w nocy, to i tak gówno widać :) A w tym świetle latarki w nocy i jeszcze w deszczu, to nawet muminki wydawałyby się straszne :)

Kontroler jest za to straszny w sam raz. Klimatyczny i w ogóle. I jeszcze jak ci stalkerzy się jąkali “Ka-ka-ka-kantralior…” – to było w pytę!

Kiedyś, jak pierwszy raz zagrałem w S.O.C. w nocy śniły mi się snorki, obudziłem się z krzykiem :) A że wspomniany S.O.C. nie był mój, zaraz poleciałem kupić :)

MOAR! Ja chcę więcej map i misji. A tymczasem ludki robią mody poprawiające i tak dobrą grafikę, i poprawiające realizm (niezbędne, do cholery headshot ma zabijać. kropka.). Tak czy siak, oczywiście sprawdzę je wszystkie, jak zwykle :)

alexander1
14.03.2010, 12:00

ja spotkałem wszystkie mutanty

Brewka
26.04.2010, 22:22

Ale się napracowałeś z tą recką…. Jest całkiem spoko 8+ za robotę. A w Zew Prypecia gram i powiem szczerze że jest bardzo świetną grą,klimatyczną, ale te mapy….trochę ich mało a no i anomalii powinno być więcej….Co do mutków….zmądrzały to na pewno, nie atakują wprost tylko atakują z najmniej spodziewanej strony…To tyle z mojej strony :]

strejlok
08.07.2010, 11:59

szkoda tylko z ze nie ma limanśka i muzgozweglacza i kordonu wojskowego :( mam pytanie czy jest tam bar z 1 czenś? i czy jest tym razem frakcja czyste niebo czy już zniknela

Wentix
05.08.2010, 11:34

Umiesz czytać? To jest NOWA mapa!!! Bar jest inny (Skadowsk)
a jeśli już Czyste niebo to tylko mechanik w laboratorium (Janów).

obwazranek
27.08.2010, 23:45

Recenzja niezła-dobrym stylem pisana;]…ale jak sam autor wspomniał-trochę przesłodzona. Poza tym mi chimery się podobały,ale fakt-gorzej z…tymi karłami.

Red Shoahert
03.02.2011, 21:53

Recka jest moim zdaniem świetna. Zgadzam się ze Svarog. Gdy wychodziłem z pomieszczenia, w którym był pewien artefakt krzyk stalkerów ,,ka-ka-ka-kantralior” sprawił, że mi żołądek zatańczył sambę, wątroba marsza żałobnego, a żebra opadły już nie powiem gdzie…

kis104
17.02.2011, 19:44

Strejlok… WTF? Pytasz się o rzeczy o jakie pyta się bezmózgi nastolatek nie rozumiejący krzty fabuły w grze… A o samej grze, mogę powiedzieć, że jest to zdecydowanie najlepszy STALKER! MISJA POD JUPITEREM RZADZI! Uwielbiam zbierac team i pozostawic cala czwórkę przy życiu ;) Jedyna wada: słabe filmiki…

artur11111
01.12.2011, 17:18

Brawo doskonała recenzja. Zdziwiłem się widząc, że Strielok poszedł na współpracę z Wojskowymi. A ten zwrot akcji…. Po prostu ta gra jest jak kałuża krwi dla wampira

kknjnkj
27.08.2013, 12:56

Recenzja godna mistsza

naznaczomy
12.10.2013, 13:58

recenyja super

caffè verde dimagrante
21.08.2014, 21:17

caffè verde dimagrante…

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci – Stalker.pl…

risen 3 titan lords spolszczenie
22.08.2014, 21:51

risen 3 titan lords spolszczenie…

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci – Stalker.pl…

alter bridge wallpaper
26.08.2014, 3:35

alter bridge wallpaper…

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci – Stalker.pl…

halloween party
26.08.2014, 12:37

halloween party…

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci – Stalker.pl…

cristiano ronaldo wallpaper
27.08.2014, 7:20

cristiano ronaldo wallpaper…

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci – Stalker.pl…

xbox one giveaway
27.08.2014, 16:58

xbox one giveaway…

Recenzja S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci – Stalker.pl…


Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
  • Kompas « 29 sierpnia 2014, 3:26
    Ładnie i klimatycznie to wygląda, ale z tym KM-em u powinnościowca na moje przesadzili.
  • Kompas « 29 sierpnia 2014, 3:20
    Wygląda klimatycznie, nie traćmy nadziei!
  • F O O L « 28 sierpnia 2014, 21:13
    Szkoda że trzeba na tego stalkera czekać :( Lecz wygląda bosko
  • F O O L « 28 sierpnia 2014, 21:10
    te concept arty wyglądają bosko
  • omenzi « 22 sierpnia 2014, 16:47
    trzymajmy kciuki za GSC
Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał RSS 2.0. Możesz dodać odpowiedź lub trackback ze swojej strony.
  • Kalendarz 03/2010
    W naszej galerii pojawił się nowy kalendarz na marzec. Dostępna również wersja na monitory panoramic...